niedziela, 3 września 2017

Podsumowanie miesięcy - lipiec i sierpień 2017

Czas na książkowe podsumowanie siódmego i ósmego miesiąca roku 2017. Postawiłam połączyć zestawienie obu miesięcy, gdyż przeczytałam trochę mniej, niż w zeszłych miesiącach. 

Książki przeze mnie przeczytane to:

1. Wiatrodziej - Susan Dennard
2. Czarna Madonna - Remigiusz Mróz
3. Angielka - Katherine Webb
4. Zwiadowcy 10. Cesarz Nihon-Ja - John Flanagan
5. Nadzieja na końcu świata - Sarah Lark
6. Rozłąka - Dinah Jefferies
7. Zaklinacz ognia - Cinda Williams Chima
8. Dziewczyna z Brooklynu - Guillaume Musso
9. Zwiadowcy 11. Zaginione historie - John Flanagan
10. Słodkie sekrety - Sally Hepworth
11. Żona jubilera - Judith Lennox
12. Zapomniany pokój - Beatriz Williams, Katen White, Lauren Willig 
13. Porzuć swój strach - Robert Małecki








Przeczytałam: 4 fantasy, 1 horror, 5 społeczno-obyczajowych w dawnych czasach, 1 obyczajową i 2 kryminały.

Literatura pod względem narodowości autora:
- 3 książki z literatury australijskiej
- 3 książki z literatury amerykańskiej
- 2 książki z literatury brytyjskiej
- 2 książki z literatury polskiej
- 1 książka z literatury niemieckiej
1 książka z literatury malezyjskiej
- 1 książka z literatury francuskiej

Przeczytałam 6 książek z własnej kolekcji i 7 e-booków.

Mam 282 (+2) obserwatorów bloga i 366 (0) obserwatorów profilu. Ponad 194 400 (+9 900) osób odwiedziło mojego bloga. Średnia na dzień to 152 wyświetlenia.

piątek, 1 września 2017

243# Porzuć swój strach - Robert Małecki [RECENZJA PRZEDPREMIEROWA!]





Tytuł: Porzuć swój strach
Autor: Robert Małecki (pochodzenie: Polska)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Seria: Marek Bener, tom 2
Data wydania:  sierpień 2017
Liczba stron: 448
Forma: moja własna biblioteczka
Moja ocena - 8/10



WSTĘPNIE...

        "Porzuć swój strach" to drugi tom serii o dziennikarzu Marku Benerze, który ma zadatki na śledczego, gdyż po raz kolejny podejmuje się odnalezienia zaginionej osoby. 

TROCHĘ O FABULE I MOICH PRZEMYŚLENIACH...

          Głównym bohaterem jestem Marek Bener, dziennikarz i redaktor naczelny gazety "Echo Torunia", któremu w życiu nie układa się najlepiej. Sześć lat temu zaginęła jego ukochana żona Agata, która spodziewała się ich dziecka, a Marek do tej pory nie potrafi się z tym pogodzić. Pewnego dnia w jego życiu pojawia się Krzysztof Żelazny, biznesmen, który prosi Benera o pomoc w odnalezieniu córki Moniki, która niedawno zniknęła. Bener zostaje uwikłany w poszukiwania, które wkrótce zamienią się w pogoń za porywaczami żony, gdyż zdaje się, że Monika posiada kluczowe informacje odnośnie sprawy Agaty... 

          Roberta Małeckiego można nazwać raczej początkującym autorem, gdyż "Porzuć swój strach" to dopiero jego druga powieść, jednak w trakcie czytania nie jest to w ogóle zauważalne. Książka pochłonęła mój wolny czas w całości, nie pozwalając mi oderwać się od niej na zbyt długi okres. Autor skonstruował bardzo rozbudowaną fabułę, która nie obejmuje jednej powieści, lecz ciągnąć się będzie przez całą serię. Odkrywanie historii Moniki, a zarazem i Agaty krok po kroku sprawiło mi wiele satysfakcji. Dialogi oraz wypowiedzi poniektórych bohaterów czasem wręcz ociekają wulgaryzmem, jednak mi osobiście wcale to nie przeszkadzało, a wręcz niekiedy było niezbędne, aby owa wypowiedź była zabawna. Podoba mi się poczucie humoru autora, dzięki czemu nie tylko emocjonowałam się przybliżającym się rozwiązaniem tajemnic fabularnych, ale również parskałam śmiechem, co sprawiło, że książka okazała się dla mnie jeszcze bardziej interesująca. Dzięki połączeniu kryminału z ciekawym bohaterem charakteryzującym się ironicznym humorem poczułam, jakbym czytała coś w stylu Harlana Cobena, którego uwielbiam właśnie za taką kombinację. 

          Główny bohater to postać bardzo charyzmatyczna i oryginalna z bardzo ciętym humorem. Polubiłam tego czasem nieco  ponurego dziennikarza, ale kto mógłby mieć mu za złe taki nastrój? Jego życie nie jest usłane różami, wciąż zmaga się z zaginięciem ukochanej kobiety, która przecież prawdopodobnie gdzieś jest. To może przytłaczać jeszcze bardziej niż śmierć, po której z czasem można się otrząsnąć. Jednak Agata nagle zniknęła, co sprawiło, że Bener nie może się z tym uporać, zwłaszcza że nosiła pod sercem jego dziecko. Poszukując zaginionej Moniki, dziennikarz jest wciąż zaskakiwany odkrywając, kto jest zamieszany w sprawę jego żony. Tajemnica powoli się kruszy ukazując zagmatwaną i skomplikowaną sieć powiązań pomiędzy poszczególnymi ludźmi. Okazuje się, że Bener nie może nikomu ufać, nawet własnej teściowej, którą miał przecież za sprzymierzeńca. Kolejną ciekawą postacią w książce jest Aldona Terlecka, pracownica w gazecie Benera, która mimowolnie wplątuje się w bardzo niebezpieczną sytuację, tym samym dając nam kilka odpowiedzi i przybliżając nas do odkrycia tajemnicy zaginięcia pani Bener. Hazard, porwania, wyłudzanie pieniędzy, narkotyki - bohaterowie coraz głębiej wchodzą w przestępczy świat toruńskich zaułków pokazując nam miasto nie tylko od tej ładnej strony, ale również od mrocznej. W całej tej gonitwie zapomniałam o prologu, który rozbudził moją ciekawość na początku...


PODSUMOWUJĄC...
          
         Trochę żałuję, że nie przeczytałam pierwszego tomu przed lekturą "Porzuć swój strach", gdyż mogłoby to mi ułatwić zrozumienie wszystkich wątków, jednak nic straconego. Jeszcze przed premierą trzeciej części, która ma mieć miejsce w 2018 roku postaram się nadrobić zaległości. A tymczasem zachęcam do lektury twórczości pana Małeckiego, na którego kryminały od tej pory będę czekała z niecierpliwością. 

piątek, 11 sierpnia 2017

242# Dziewczyna z Brooklynu - Guillaume Musso

"W pewnym wieku człowiek nie boi się już niczego... z wyjątkiem wspomnień."




Tytuł: Dziewczyna z Brooklynu
Autor: Guillaume Musso (pochodzenie: Francja)
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: sierpień 2017
Liczba stron: 375
Forma: moja własna
Moja ocena - 8/10

WSTĘPNIE...

         Odkąd przeczytałam "Ponieważ Cię kocham" jestem zafascynowana twórczością Guillaume Musso, francuskiego pisarza znanego i docenianego na całym świecie. Mam w planach przeczytać wszystkie jego książki, a tym razem padło na najnowszą wydaną w Polsce - "Dziewczyna z Brooklynu".


TROCHĘ O FABULE I MOICH PRZEMYŚLENIACH...
     
         Raphael mógłby nazwać siebie szczęśliwym mężczyzną - jest spełnionym zawodowo pisarzem, ojcem ukochanego synka Theo oraz od niedawna narzeczonym wspaniałej, dobrej i mądrej kobiety - Anny. Jednak pewnego dnia, podczas wycieczki z narzeczoną, zadaje jej z pozoru niewinne pytanie - "Czy masz przede mną jakieś sekrety?". W najgorszych koszmarach nie mógłby przewidzieć, jakie konsekwencje poniesie za sobą to pytanie. Anna znika bez śladu po wcześniejszym pokazaniu Raphaelowi szokującego zdjęcia trzech spalonych ciał i wypowiedzi "Ja to zrobiłam". Zdeterminowany mężczyzna przeczesuje Nowy Jork, do którego zaprowadziły go wskazówki, coraz bardziej zagłębiając się w ponurą przeszłość ukochanej, z nadzieją, że jeszcze nie jest dla niej za późno i pragnieniem, aby nie ziścił się najgorszy scenariusz, jak w jego kryminałach. 

          Musso jest autorem, którego niezwykle trudno jest zaszufladkować do konkretnego gatunku. Elementem wspólnym jego powieści jest miłość - to jest podstawą w całej jego twórczości. Jednak zawsze łączy go jeszcze z innymi - czasem wkrada się nieco fantastyki, a niekiedy kryminału. "Dziewczyna z Brooklynu" należy do drugiej kategorii - jest to połączenie thrillera z historią miłosną. Autor bardzo często jest porównywany do Sparksa i z tym się nawet po części zgodzę, jednak tym razem widzę więcej podobieństw z twórczością Cobena np. z "Tylko jednym spojrzeniem", czy "Nie mów nikomu". Jest tutaj podobny motyw - osoba poszukująca zaginionej ukochanej lub ukochanego, która przez przez wiele lat ukrywała mroczną i kryminalną tajemnicę z przeszłości. Jednak na tym kończą się podobieństwa tej książki do Cobena, a innych do Sparksa, gdyż styl Musso jest po prostu nie do podrobienia. Pisze w jakiś tajemniczy, własny sposób, którego nie można pomylić z nikim innym. Świetnie potrafi łączyć gatunki tzn. przedstawić interesującą historię miłosną i zaciekawić aspektem kryminalnym. Im dalej w głąb książki, tym więcej niewiadomych z życia Anny nam funduje. Aż do ostatniej strony zżerała mnie ciekawość, co takiego stało się tej pięknej i dobrej kobiecie w młodości. Czy była jedynie ofiarą niesłusznie obwiniającą się o pewne wydarzenia, czy faktycznie czymś bardzo zawiniła. 


          Jest to niezwykle szybki, bardzo intensywny i intrygujący thriller. Zawiera motywy, takie jak morderstwa, torby pełne banknotów, szokujące zdjęcia, ukrytą tożsamość, porwania, oszustwa, przekupstwa i wiele innych "brudnych" interesów. Każdy rozdział ukazuje kawałek historii Anny, która ostatecznie tworzy zagmatwaną sieć dramatycznych przeżyć młodej dziewczyny, której kompletnie nie dało się przewidzieć po bardzo niewinnym pytaniu jej narzeczonego "Czy masz przede mną jakieś sekrety?". Rozdziały są opowiedziane z różnych punktów widzenia, co sprawia, że opowieść jest jeszcze ciekawsza. Najbardziej niespodziewany okazał się zwrot akcji związany z polityką, co mnie kompletnie zszokowało i wyprowadziło chwilowo z transu lektury, no i oczywiście zakończenie! A w trans wpaść bardzo łatwo, bo według mnie jest to książka do przeczytania w jeden dzień. Rozdziały są raczej krótkie, więc powiedzenie "Jeszcze jeden rozdział" ma tutaj swoje uzasadnienie - bo przecież to tylko kilka dodatkowych stron... Zresztą od lektury ciężko się oderwać, bo akcja galopuje niesamowicie szybko i trudno jest ją po prostu porzucić. 
        
PODSUMOWUJĄC...

          Jeśli lubicie połączenie dobrego thrillera z romantyczną historią miłosną - ta książka jest zdecydowanie dla Was. Oczywiście jeżeli jesteście już fanami Musso, to nie możecie jej sobie odpuścić, ale z tego na pewno sobie zdajecie sprawę. W końcu kto raz przeczyta coś, co wyszło spod pióra Guillaume Musso, ten już zawsze będzie wyczekiwał na jego książki.



Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...