sobota, 10 grudnia 2016

200# Lion. Droga do domu - Saroo Brierley





Tytuł: Lion. Droga do domu
Autor: Saroo Brierley (pochodzenie: Indie)
Wydawnictwo: Znak Liternova
Data wydania: listopad 2016
Liczba stron: 272
Forma: moja własna biblioteczka
Moja ocena - 7/10


WSTĘPNIE...

           Autobiografia Saroo Brierley została już wydana wcześniej pt. "Daleko od domu". Jednak Wydawnictwo Znak postanowiło wznowić i rozszerzyć wydanie tym razem pt. "Lion. Droga do domu" i przyozdobić je filmową okładką. Byłam ciekawa zarówno filmu, jak i książki, lecz oczywiście jak zawsze najpierw postanowiłam przeczytać historię chłopaka, który po 25 latach wrócił do domu, a dopiero potem ją obejrzeć. 

TROCHĘ O FABULE I MOICH PRZEMYŚLENIACH...
     
         Saroo to imię hinduskiego chłopca, który w wieku 5 lat popełnił najgorszy błąd w swoim życiu - chcąc szukać brata Guddu, wsiadł do pociągu, który akurat stał na stacji. Konsekwencje tego były niewyobrażalnie tragiczne - zasnął w pociągu i obudził się po 1500 km, w Kalkucie - jednym z najniebezpieczniejszych miast na świecie. Zrozpaczony chłopiec przez kilka miesięcy walczył o życie na ulicach Kalkuty śpiąc, gdzie popadnie, broniąc się przed niebezpiecznymi ludźmi i żebrząc o jedzenie. Na swojej drodze napotkał kilkoro dobrych ludzi, jednak jego los diametralnie się odmienił, gdy pewien młody chłopak zaprowadził go na posterunek policji. Wówczas wszystko potoczyło się szybko i sprawnie doprowadzając do adopcji Saroo przez australijską rodzinę Brierley. W nowej rodzinie chłopiec odnalazł szczęście, dzięki niej mógł się kształcić, co w Indiach byłoby niemożliwe i wieść spokojne, pełne ciepła rodzinnego życie. Jednak nigdy nie zapomniał o swojej prawdziwej rodzinie, mieszkającej gdzieś w Indiach, w miasteczku Ginestlay. Po latach poszukiwań w końcu natrafia na trop...

         Książka jest bardzo wzruszająca od pierwszych stron, bo ciągle pamiętałam o tym, że to żadna fikcja literacka, tylko najprawdziwsza historia! Poruszająca jest sama historia, ale również emocje chłopca, które w różnych okresach były inne. Najpierw czuł wielką rozpacz, że nie potrafi znaleźć drogi do domu i nikt nie może mu pomóc. Później najważniejsze było przetrwanie i małe radości z powodu znalezienia jedzenia, czy względnie bezpiecznego miejsca do spania. Gdy już znalazł się w adoptowanej rodzinie, nawet na zdjęciach było widać jego wycofanie i obojętność, jakby nie wierzył, że spotyka to właśnie jego. Piękny duży dom, samochód i dwoje ludzi, którzy chcą się nim zaopiekować uważał za zbyt piękny sen. Wstrząsające są jego opisy ulic w Kalkucie i przeplatające się z jego opowieścią obrazy życia innych dzieci w tym mieście. Przecież to tylko kilkuletnie dzieci, które powinny siedzieć w ciepłym domu z rodzicami, a nie żebrać na ulicy o jedzenie, czy też ukrywać się przed porywaczami, chcącymi sprzedać je handlarzom żywym towarem, czy też zabić za organy. Przerażające są również liczby takich dzieci, którymi operuje Saroo, a które są niemożliwe do wyobrażenia. Świat przedstawiony oczami chłopca to przerażające miejsce. Wstawka ze zdjęciami oraz mapa, ukazująca jaką drogę przebył Saroo, dobitnie przypominają nam o tym, że ta historia jest prawdziwa. 

PODSUMOWUJĄC...

          Bardzo ciężko ocenić tę książkę, bo jak można wystawić ocenę prawdziwej, dramatycznej historii? Przecież autor nie napisał jej po to, aby zdobyć rozgłos i sławę, ale chciał się podzielić kawałkiem swojego życia, może chciał pokazać, jak współczesna technika może być pomocna w takich sytuacjach i jak wiele w życiu zależy od tego, jakich ludzi spotkamy na swojej drodze.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu

czwartek, 8 grudnia 2016

O wydawnictwach słów kilka - "K" jak "Kobiece"



Wydawnictwo Kobiece to bardzo młodziutka oficyna stworzona przez kilka przyjaciółek, które pewne dnia podczas spotkania w kawiarni postanowiły stworzyć coś wyłącznie dla kobiet. Wydawnictwo skupia się na książkach o kobietach, dla kobiet i takich, które założycielki same chciałyby przeczytać. 

Wydawnictwo funkcjonuje nieco ponad rok, a już może się poszczycić ponad 50 książkami z przeróżnych gatunków: od biografii, po romanse, aż do mocnych erotyków. Zdjęcia okładek odsyłają was do konkretnej książki na stronie wydawnictwa.

Jak do tej pory miałam przyjemność przeczytania jedynie 3 książek z tego wydawnictwa. Mało, o wiele za mało!

1. Na początek przedstawię książki, które przeczytałam i wszystkie oceniłam bardzo dobrze, bo był wspaniałe. Dwie z nich to książki z gatunku, który kocham - opowieści rozgrywające się w dawnych czasach, tajemnice rodzinne, wielka często tragiczna miłość i historia w tle. 

"Dziedzictwo Orchana" Aline Ohanesian to w skrócie historia o pogromie Ormian w Turcji w I poł. XX wieku (recenzja). "Jedwabna opowieść" Kelli Estes to opowieść o poszukiwaniu prawdy o zaginięciu pewnej chińskiej dziewczyny wiele lat temu... (recenzja). Natomiast "Afgańska perła" Nadii Hashimi to historia jednej z afgańskich kobiet, która mogła wydarzyć się naprawdę (recenzja).



2. Kolejną książką utrzymaną w podobnych klimatach, jak dwie powyższe jest "Złota godzina" Sary Donati, którą po prostu muszę mieć! W najbliższym czasie planuję ją kupić, bo jak patrzę na okładkę i czytam opis, to nie wierzę, że jeszcze jej nie mam! Podobnie jest też z powieścią "Dziewczyna z ogrodu" Parnaz Foroutan. 


3. Inne książki w zakładce szeroko rozumianej "Literatury" to np. romans "Cytrynowy sad" Luanne Rice, thriller "Kiedy będziemy deszczem" Dominiki van Eijkelenborg, czy też dramat psychologiczny "Dziecko wspomnień" Steen'y Holmes


4. Biografie i wspomnienia, oczywiście o kobietach, to kolejny gatunek, który wydawnictwo ma w ofercie. Można tutaj zaprezentować np. "Wytańczyć marzenia", czyli historię czarnoskórej dziewczyny, która stała się słynną primabaleriną lub też "Mary McGrory" o słynnej dziennikarce politycznej. 

5. Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia i na pewno wiele z was lubi w tym czasie czytać książki w tych klimatach lub choćby z zimowymi wstawkami. I tym razem warto dać szansę wydawnictwu i sięgnąć po całkowicie bożonarodzeniową powieść pt. "Świąteczna kafejka" Amandy Prowse lub po zimową "Sekretną zimę Jaśminy" Adrianny Trzepioty.


6. Powieści erotyczne w ofercie Kobiecego pojawiają się non stop i chyba jest to kategoria, która na długo u nich zagości. Główną autorką w tym gatunku jest Laurelin Paige i jej serie "Uwikłani" oraz "Połączeni"


7. Jeżeli lubicie poradniki, to Wydawnictwo ma wam ich do zaoferowania mnóstwo: o zmaganiu się z chemioterapią, dla młodych mam, dla kobiet w ciąży, o stylu, o smukłej sylwetce, o ćwiczeniach, yodze... dosłownie o wszystkim!

Kiedy bym nie weszła na stronę wydawnictwa zapowiedzi jest mnóstwo. Teraz przedstawię wam kilka najciekawszych, według mnie, na najbliższy czas:

1. Anyush - Martine Madden

Mieszkanka niewielkiej ormiańskiej wioski, Anyush na przekór społecznym normom, wdaje się w sekretny i niebezpieczny romans z oficerem tureckim – Jahanem Orfaleą. Kochankowie znajdują się w fatalnym położeniu. Ormianie to nieprzyjaciele Turcji, a przedstawiciel tego narodu bez pamięci kocha kogoś, kto powinien być wrogiem


2. U stóp bogini - Chitra Banerjee Divakaruni

Genialna powieść o klanie kobiet, w której cała gama uczuć rozciąga się na przestrzeni lat i kontynentów. 

3. Kraina miłości i zatracenia - Tiphanie Yanique

Wyjątkowa opowieść o losach trzech pokoleń klanu zamieszkującego egzotyczne Wyspy Dziewicze. Pełna kontrastów saga ukazuje nietuzinkową kompozycję, łączącą w sobie prozę życia oraz pozazmysłowe doświadczenia. 


A wy znacie to wydawnictwo? Kojarzycie okładki?

poniedziałek, 5 grudnia 2016

199# Księgarenka przy ulicy Wiśniowej - Liliana Fabisińska, Agnieszka Krawczyk, Remigiusz Mróz, Gabriela Gargaś, Alek Rogoziński, Magdalena Witkiewicz, Marta Obuch





Tytuł: Księgarenka przy ulicy Wiśniowej
Autor: Liliana Fabisińska, Agnieszka Krawczyk, Remigiusz Mróz, Gabriela Gargaś, Alek Rogoziński, Magdalena Witkiewicz, Marta Obuch (pochodzenie: Polska)
Wydawnictwo: Filia
Data wydania:  listopad 2016
Liczba stron: 424
Forma: e-book
Moja ocena - 7/10



WSTĘPNIE...

           W powietrzu czuć już zbliżające się Święta Bożego Narodzenia i to nie za sprawą mijanych witryn sklepowych, które uginają się od nadmiaru ozdób. Grudzień to już po prostu taki czas, gdy zaczyna się wyczekiwać tego pięknego, trochę leniwego (oczywiście po ówczesnym przygotowaniu tysiąca potraw) czasu spędzonego w zaciszu domowym z najbliższymi. Aby jeszcze bardziej wprowadzić się w nastrój zapragnęłam przeczytać książkę obsadzoną właśnie w tym czasie. w listopadzie i grudniu na rynku pojawia się ich mnóstwo, a ja w tym roku wybrałam "Księgarenkę przy ulicy Wiśniowej". 

TROCHĘ O FABULE I MOICH PRZEMYŚLENIACH...

          Pan Alojzy, długoletni właściciel małej księgarni w końcu postanawia ją zamknąć. Mimo, że próbował tego już wielokrotnie, tym razem zrobi to na pewno. Jednak przed zamknięciem pragnie spotkać się ze swoimi ulubionymi, stałymi klientami, aby obdarować ich prezentem na zbliżające się Święta Bożego Narodzenia, oczywiście książkowym. Każdy kolejny rozdział napisany przez innego autora to historia jednego z klientów i wpływ prezentu od pana Alojzego na ich Święta i dalsze życie. Każdy rozdział ma jakieś przesłanie, które ukryte jest również w samych książkach poleconych przez staruszka. Książki nie zostają wybrane przypadkowo, jedynie bohater danego opowiadania może w nich znaleźć odpowiedzi na pytania, których szuka, choć czasem nawet nie wie, że tak było. 

          Wstęp do całej historii został napisany przez Lilianę Fabiańską, która niejako wprowadziła nas w fabułę. Pierwsze opowiadanie Agnieszki Krawczyk dotyczy Urszuli, matki z dzieckiem, która niegdyś chciała zostać aktorką, a teraz ledwie wiąże koniec z końcem imając się różnych prac u swojego przyjaciela Marcela. Jej została podarowana książka "Alicja w krainie czarów" i ta historia taka właśnie była - trochę nierzeczywista, magiczna i zaczarowana. Para spotyka małą dziewczynkę, która co jakiś czas znika im z oczu, dzięki czemu mogą spędzić w swoim towarzystwie trochę więcej czasu. A dziewczynce chyba o to chodziło... Następnie wkracza Remigiusz Mróz z mocną historią prawniczą w jego stylu. Jest to całkowite przeciwieństwo poprzedniego opowiadania, tutaj wszystko jest rzeczywiste, a pisarz do jej tworzenia zainspirował się prawdziwymi wydarzeniami. Bestseller "Zabić drozda" Harpera Lee pozwolił głównej bohaterce, sędzinie inaczej popatrzeć na sprawę, która gnębiła ją całą Wigilię i poczuć więcej empatii. Później przychodzi kolej na wątek Gabrieli Gargaś, której opowieść uważam za najbardziej zabawną ze wszystkich. Bohaterem jest 10-letni chłopiec Franek, który pewnego dnia spotyka swoją 34-letnią sąsiadkę Anielę i się z nią zaprzyjaźnia. Aniela jest samotna, nie ma z kim dzielić szczęścia, sukcesów i życia, jej jedynym zajęciem jest praca. Jednak dzięki Frankowi i książce "Mały książę" zaczyna rozumieć, że życie bez przyjaciół i ukochanych osób jest mało warte i smutne. Szczęście można odczuwać tylko z kimś bliskim obok siebie. Euzebiusz, postać pierwszoplanowa opowiadania Alka Rogozińskiego to wyjątkowo złośliwy, nerwowy i skąpy człowiek. Wszystkiego sobie odmawia, bo szkoda mu wydawać pieniądze, jedynie w przypadku książek nie ma takich skrupułów. Jego historia to współczesna wersja "Opowieści wigilijnej", a on sam jest jakby odpowiednikiem Ebenezera Scrooge'a. I właśnie tę książkę podarował mu pan Alojzy. Dzięki przebiegłości małej dziewczynki i jej mamy Euzebiusz zmienia swoje postępowanie o 180 stopni. Joanna, kobieta wykreowana przez Magdalenę Witkiewicz miała kiedyś wszystko: bogactwo, kochającego męża, wielki i luksusowy dom. Teraz nic już po tym nie zostało: gdy umarł jej mąż hazardzista musiała sprzedać dom, aby spłacić jego długi. Od tamtej pory żyje sama na uboczu, jednak zmienia się, gdy spotyka Edwarda - wytatuowanego, potężnego mężczyznę z groźnym psem u boku. Jednak tak jak bohaterka jej ulubionej książki "Błękitny zamek" Lucy Maud Montgomery tak i ona zaczyna zdawać sobie sprawę, że niesłusznie oceniła swojego nowego znajomego, kierując się pozorami. Marta Obuch natomiast stworzyła Ryszardę Kociołek, byłą dziewczynę kryminalisty, którego w życiu interesuje jedynie syn - Krzysio. Po śmierci jego matki prosi Ryszardę o zaopiekowanie się maluchem, pomimo, że ona bardzo nie lubi dzieci. Książka "Kubuś Puchatek" zmieni bardzo wiele zarówno w życiu małego Krzysia, jak i jego nowej opiekunki. Całość zostaje zamknięta przez Lilianę Fabiańską pokazując nam, jak pan Alojzy kierował się swoimi wyborami. Zostaje wprowadzony również bezimienny bohater, który lubuje się w wierszach Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. 

PODSUMOWUJĄC...

          Każde opowiadanie jest inne, bo każdy z autorów ma inny styl pisarski, inny warsztat, w innym gatunku się specjalizuje. Jednak te opowiadania łączy jedno - magia świąt, która może zmienić postępowanie ludzi, zmienić ich na lepsze. Czuję się wprowadzona w świąteczny klimat...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...