Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bellona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bellona. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 maja 2015

107# Turkusowe szale - Remigiusz Mróz

"Śmierć niesie anonimowość, nic nowego."




Tytuł: Turkusowe szale
Autor: Remigiusz Mróz (pochodzenie: Polska)
Wydawnictwo: Bellona
Data wydania:  sierpień 2014
Liczba stron: 524
Forma: własna biblioteczka
Moja ocena - 7/10



WSTĘPNIE...

       "Turkusowe szale" kupiłam jeszcze przed poznaniem "Kasacji" pana Mroza, ale trochę musiały przeleżeć na półce i czekać na swoją kolej. "Kasacja" wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, dlatego byłam bardzo  ciekawa "Turkusowych szalów", zwłaszcza, że akcja dzieje się podczas II wojny światowej, czyli mojego ulubionego okresu historycznego. 

TROCHĘ O FABULE I MOICH PRZEMYŚLENIACH...

         Głównymi bohaterami książki jest kilkoro Polaków, między innymi Feliks "Lucky" Essker, Leon "Merowing" 
Merowski, Czesiek "Disney" Tummlin. Są oni lotnikami, należącymi do Dywizjonu 307 "Lwowoskich Puchaczy" i stacjonującymi na Wyspach Brytyjskich. Przez swoich kolegów "herbaciarzy" (jak nazywają brytyjczyków) są uznawani za krnąbrnych, trochę szalonych i w gorącej wodzie kąpanych żołnierzy. Polacy aż palą się do  czynnej walki, ale nie mają ku temu możliwości, bo dowództwo nie chce ich dopuścić do lotu. Więc postanawiają wybrać się na misję bez niczyjego pozwolenia. A tymczasem w 307 Dywizjonie grasuje szpieg...

          Styl Remigiusza Mroza jest tutaj bardzo widoczny. Moim zdaniem to dobrze, żeby autorzy mieli swój charakterystyczny styl pisarskim, który czytelnicy mogą zauważać i komentować, np.: "tak, to jest właśnie typowy Mróz!". W twórczości pana Remigiusza przejawia się to przede wszystkim oryginalnym humorem oraz bluźnierstwami, ale tak świetnie wplecionymi w dialogi i wcale nie wulgarnymi, że kompletnie to nie przeszkadza, a wręcz dodaje uroku książce.
Ogólnie po książce spodziewałam się czegoś innego. Bardzo dużo było tutaj scen lotniczych, co niekoniecznie mnie interesowało. Jako kobieta wolałabym więcej wątków obyczajowych, chociaż takich też trochę było. 

         Jedną z bardzo nielicznych kobiet (pamiętam właściwie tylko dwie...) jest Aileen, brytyjska członkini WAFu, czyli tak jakby żeńskiego odpowiednika RAFu, z którą jeden z głównych bohaterów, Felek wdaje się w romans. Książka nie jest tylko wojenna, ale jest również thrillerem. Jednym z głównych wątków jest poszukiwanie szpiega w szeregach "Lwowskich Puchaczy". Podejrzanych jest kilku, zwłaszcza Irving Fraser, którego Polacy nie lubią. Oczywiście prawdziwym szpiegiem okazuje się ktoś, kogo nikt się nie spodziewał.


PODSUMOWUJĄC...

          Walkę "Kasacja" VS. "Turkusowe szale" wygrywa jednak "Kasacja". Powieśc o lotnikach jest dość specyficzna i na pewno nie spodoba się każdemu. Jak ktoś lubi czytać o czasach II wojny światowej to oczywiście polecam, lecz jeśli nie... to raczej się na tej książce zawiedzie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...