środa, 12 listopada 2014

45# Szukaj mnie wśród lawendy. Zuzanna. Tom I. - Agnieszka Lingas-Łoniewska

"Szukałem cię, Mała Zu. Szukałem cię wśród lawendy. I znalazłem".



Tytuł: Szukaj mnie wśród lawendy. Zuzanna. Tom I.
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska (pochodzenie: Polska)
Seria: Chorwacka, tom 1
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania:  październik 2014
ISBN: 9788379422340
Liczba stron: 228
Forma: własna biblioteczka
Moja ocena - 7+/10



WSTĘPNIE...

     Piękna okładka skutecznie przekonała mnie do sięgniecia po pierwszy tom nowego cyklu, stworzonego przez Agnieszkę Lingas-Łoniewską. Lubię zapach lawendy, zwłaszcza w trakcie kąpieli, za sprawą płynu lub soli... Fabuła dopełniła moją chęć przeczytania tej powieści i tak oto jestem po pierwszej części.

TROCHĘ O FABULE I MOICH PRZEMYŚLENIACH...

           
Chorwacja... kto nie marzy o wspaniałych, gorących wakacjach w tym pięknym, egzotycznym kraju? Dzięki lekturze pierwszej części "Serii chorwackiej", jak pisze o niej Agnieszka Lingas-Łoniewska, lub serii "Szukaj mnie wśród lawendy", jak jest napisane na okładce, do Chorwacji możemy przenieść się w wyobraźni wraz z główną bohaterką -Zuzanną. Albo nawet nie tylko w wyobraźni, bo za sprawą kodu zamieszczonego z tyłu książki, możemy obejrzeć zdjęcia zrobione przez autorkę, właśnie w tym kraju. Potrzebny nam do tego jest tylko smartfon i alikacja do odczytywania kodów QR i zdjęcia się wyświetlą. Nie dziwię się, że mając takie widoki, autorce sprzyjała wena i wymyśliła trzy historie związane z tym zakątkiem. 

          Poznajemy trzy siostry, wszystkie inne, każda z inną historią. Zuzanna jest bliźniaczką Zofii. Obie kobiety mają jeszcze jedną siostrę - Gabrysię. Zuza jest dyrektorką wielkiej firmy i najważniejszym jej celem w życiu jest poprawa wyników sprzedażowych. Typowa pracoholiczka, która wszystkim wydaje się zimną osobą. Zofia jest przede wszystkim żoną Adama i matką dwójki nastoletnich już dzieci. Nie pracuje, bo mąż  zarabia na takim poziomie, że nie musi. Po prostu zajmuje się domem. I ostatnia - Gabrysia, najmłodsza i najbardziej zwariowana z sióstr mieszka w Dalmacji, w Chorwacji. Matka małego Daria, niedawno porzucona przez ojca dziecka, jej wielką miłość - Chorwata Iva.

          W tej części przypatrujemy się głównie historii Zuzy. Razem z siostrą, Adamem i jego pracownikami wybierają się do Chorwacji. Siostry mają się zatrzymać u Gabrysi. Na chwilę przed wyjazdem Zuza zostaje przedstawiona Robertowi, jednemu ze współpracowników Adama, lecz okazuje się, że Roberta już zna i przypomina jej się dawne uczucie, którym go darzyła będąc nastolatką, a o którym do tej pory nie może zapomnieć. Więc już wiecie, o czym będzie opowiadała ta powieść? Oczywiście o Zuzie i Robercie i o ich ponownym spotkaniu...

          Jestem zaskoczona, naprawdę bardzo zaskoczona, że ta książka mi się tak bardzo podobała. Raczej nie czytam takich powieści obyczajowych polskich autorek, ale ostatnio przekonałam się do takiej literatury. Niby zwykła, nieszczególna fabuła, ale historia niezwykle interesująca. Oczywiście mam w planach inne książki autorki i nie mam zamiaru czekać na kolejną części Serii chorwackiej, ale przeczytam coś innego z twórczości pani Agnieszki. 
        
PODSUMOWUJĄC...
          
          Książkę czyta się w ekspresowym tempie. Można ją połknąć nawet na raz. Polecam! Dla miłośniczek miłosnych historii Polek w egzotycznych krajach jest to pozycja obowiązkowa! Jak dowiadujemy się z zamieszczonej informacji, następna część - Zofia ukaże się w lutym 2015 r. W sam razem na zimowe dni, chętnie się ogrzeję przynajmniej myślami o słonecznej Dalmacji.


Seria Chorwacka
Zuzanna                Zofia                Gabriela


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu



Recenzja bierze udział w wyzwaniach czytelniczych:
1. W 200 książek dookoła świata
2. Serie na starcie

29 komentarzy:

  1. Mnie ta historia tak nie porwała niestety.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejna pozytywna recenzja tej książki. Ja również lubię lawendę. A ten tytuł mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z twórczości tej autorki już się wyleczyłam, ale cieszę się, że Tobie książka podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie niestety ta książka nie kusiła i nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli spodobała Ci się lawenda, to szybciutko sięgaj po pozostałe książki autorki, mam nadzieję, że zachwycą Cię tak jak mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wahałam się nad ta książką i ostatecznie się nie zdecydowałam. Moje doświadczenia z Lingas-Łoniewską jeszcze przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmmm, skoro tak polecasz to może się skuszę, choć nie miałam jej w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam zapach lawendy, a ta książka wydaje się być równie przyjemna. :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj nie, to nie jest ksiązka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Niedawno pojawiły się w mojej bibliotece książki tej autorki, ciekawe czy ta też

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam jedną książkę autorki za sobą i niestety niezbyt dobrze ją wspominam, także nie czuję, bym miała zapoznać się z tą, przynajmniej nie na razie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka już czeka u mnie na półce i mam nadzieję, że spodoba mi się tak jak tobie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam w planach, ale niekoniecznie takich na już :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam tylko jedną książkę tej autorki i przekonała mnie, że polscy pisarze potrafią pisać, więc na pewno kiedyś po nią sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak nie oszaleć od tych wszystkich powieści obyczajowych? Tyle ich jest...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak, ale... ile jest książek fantasy i kryminałów... też całe mnóstwo ;)

      Usuń
  16. Mnie również okładka przyciąga. A teraz przekonała mnie Twoja recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie po nia sięgnę i dziękuję za recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio wpadłam czytelniczo w klimat Łoniewskiej. Mam już kolejna książkę i dalej nie wiem czy lubię jej twórczość. Może "Lawenda" mnie przekona :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dawniej pod recenzjami książek polskich autorów dostawałam tekst: Nie czytam polskich pisarzy. Widzę, że wyszło to z nawyków blogerów. Jak mimo wszystko nie przepadam za większością naszych autorów. Co więcej, uważam, że poziom naszej literatury spada z roku na rąk, więc sobie daruję.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie przepadam za autorką. Nie sięgnę zatem po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Coś dla mnie :) jak do tego jeszcze jest piękna Chorwacja... no chyba nie może być lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przez jakiś czas miałam ją w planach zakupowych ,ale wstrzymałam się , ponieważ stwierdziłam ,że będzie to przyjemna książka , ale z mocno wysuniętym wątkiem miłosnym .. ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Słyszałam o niej już wiele dobrego i mimo, że nadal jestem trochę negatywnie nastawiona do polskich pisarek, to jednak... sięgnęłabym po tą pozycję, gdyby moja biblioteka ją zakupiła. :) Co mam nadzieję - się stanie. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  24. Tej autorki czytałam jedynie ,,W szpilkach od Manolo", ale mam w planach kolejne jej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Okładka rzeczywiście przyciąga wzrok, ale zbyt wiele miałam dotąd obaw, by po ten tekst sięgnąć. Jak widzę niepotrzebnie. ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...