niedziela, 22 października 2017

249# Młody świat -Chris Weitz






Tytuł: Młody świat
Autor: Chris Weitz (pochodzenie: Stany Zjednoczone)
Seria: Młody świat, tom 1
Wydawnictwo: Insignis
Data wydania: wrzesień 2017
Liczba stron: 360
Forma: własna
Moja ocena - 7/10

WSTĘPNIE...

           Chris Weitz jest znanym reżyserem oraz scenarzystą takich filmów jak np. "Łotr 1. Gwiezdne wojny", "Kopciuszek", "Złoty kompas", czy też "Był sobie chłopiec". Dopóki nie przeczytałam tego na okładce "Młodego świata", nie wiedziałam o tym. Jednak oprócz pisania scenariuszy, zapragnął dodatkowo stać się autorem książek. "Młody świat" to pierwszy tom trylogii o tej samej nazwie z gatunku sci-fi dla młodzieży. 

TROCHĘ O FABULE I MOICH PRZEMYŚLENIACH...

           
"Młody świat" ukazuje wizję po Apokalipsie oczami nastolatków, których organizmy jako jedyne potrafiły przeciwstawić się nieznanemu wirusowi atakującemu ludzkość. Niestety blisko 18-ego roku życia nawet oni nie uchronią się od choroby - ma to związek z jakimś hormonem, który w tym wieku się stabilizuje i tym samym organizm staje się podatny na wirusa. Świat jest ogarnięty chaosem, brakuje prądu, żywności, wody, społeczeństwo podzieliło się na grupy, w których łatwiej jest żyć. Niestety jedna z nich, zwana Uptownersami, której członkowie charakteryzują się wielkim okrucieństwem i brakiem litości zaczyna sprawować kontrolę i władzę autorytarną, co jest niebezpieczne dla pozostałych osób. Głównymi bohaterami są Jefferson oraz Donna, dwie rożne od siebie osoby. Jefferson skrycie kocha się w Donnie, ona niestety traktuje go jak przyjaciela. Wraz z kilkoma innymi nastolatkami m.in. Mózgowcem, Szyfon oraz Peterem podejmują się wręcz samobójczej misji przedostania się poza Nowy Jork w poszukiwaniu leku na wirusa...

         Słownictwo zawarte w tej książce jest typowe dla nastolatków, którzy zresztą są tutaj narratorami pierwszoosobowymi. Nic więc dziwnego, że ich myśli, odczucia i dialogi z innymi nastolatkami (bo przecież tylko ta grupa wiekowa przeżyła) są napisane w typowo młodzieżowym stylu. Jednak można wyczuć znaczną różnicę pomiędzy narracją głównego bohatera, a głównej bohaterki. Jeff ma więcej kultury, jest poważniejszy, jego słownictwo jest bardziej wyszukane i to znajduje odzwierciedlenie w jego opisach sytuacji, natomiast Donna jest bardziej szalona, żywiołowa i "młodzieżowa". Koncepcja apokalipsy dla nastolatków jest podobna do tej w serii "Gone", gdzie również tylko młodzież została przy życiu. Tak i tutaj, gdy zabrakło dorosłych zabrakło również znanych i obowiązujących wszystkim reguł. Pozostali przy życiu nie mają niczego do stracenia, przez co są brutalni i niczego się nie boją. Światem zaczęła rządzić przemoc - kto silniejszy, ten dłużej wytrwa. Pozbawieni kontroli i opieki młodzi ludzie muszą poradzić sobie z głodem, ciągłą walką o przetrwanie oraz zwykłymi, nastoletnimi problemami, które przecież nie zniknęły wraz z pojawieniem się Apokalipsy, ewentualnie trochę straciły na ważności. Nadal chcą być kochani, ładnie wyglądać, podobać się innym. Historia jest pełna akcji i przygody. Duży plus za dynamiczność, fabuła ciągle biegnie do przodu i nie zwalnia. Jednak najciekawszym momentem okazała się końcówka, która mnie mocno zaintrygowała... Ciekawe, czy historia doczeka się ekranizacji?

PODSUMOWUJĄC...
          
         "Młody Świat" stanowi dobry początek dla dłuższej post-apokaliptycznej historii z nastolatkami w rolach głównych, to ekscytująca opowieść o świecie bez dorosłych, a rozmowy i ogólny nastoletni sposób wyrażania się są wiarygodne i realne. Ta książka porusza również wiele wciąż aktualnych kwestii, takich jak homofobia, czy rasizm. Może nie jest wyjątkowo oryginalna, czy nie pokazuje niczego nowego, jednak dla fanów dystopii, czy antyutopii jest to pozycja obowiązkowa.



piątek, 13 października 2017

248# Marlena. Błękitny anioł w garniturze - C. W. Gortner

"Ze swoimi narodzinami nie miałam nic wspólnego".




Tytuł: Marlena. Błękitny anioł w garniturze
Autor: C. W. Gortner (pochodzenie: Stany Zjednoczone)
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Data wydania:  wrzesień 2017
Liczba stron: 528
Forma: papierowa, moja biblioteczka
Moja ocena - 8/10



WSTĘPNIE...

          Marlena Dietrich to nazwisko tak samo znane, jak Marylin Monroe, czy Greta Garbo. Jest ona uważana za jedną z najlepszych aktorek wszech czasów. Jak mogłabym przejść obojętnie obok takiej powieści, zwłaszcza że wyszła spod pióra Gortnera, który świetnie przedstawił postać Coco Chanel na kartkach papieru, a Marlena Dietrich żyła przecież w okrutnych, ale zarazem intrygujących czasach I połowy XX wieku...

TROCHĘ O FABULE I MOICH PRZEMYŚLENIACH...

          Marlenę, a tak właściwie Marię Magdalenę Dietrich poznajemy gdy ma 13 lat. Razem z matką i chorowitą siostrą mieszka w wynajętym domu i podporządkowuje się całkowicie jej woli. Posiada dar muzyczny, który pielęgnuje przede wszystkim po to, aby spełnić oczekiwania matki. Jest cichą i spokojną dziewczynką, stroniącą od ludzi, przez co często jest wyśmiewana przez rówieśniczki. Aby zdobyć jak najlepsze muzyczne wykształcenie zostaje wysłana do Weimartu, gdzie mieści się najlepsze konserwatorium w Niemczech. Dziewczyna w końcu spotyka przyjaciółki, których nigdy nie miała i poznaje pierwszy smak pożądania. Odsuwa się od muzyki, do której straciła zapał, a coraz bliższym staje się aktorstwo. Krok po kroku pnie się coraz wyżej, aż zostaje zauważona przez jednego z najsławniejszych reżyserów ówczesnych czasów - Josefa von Sternberga, a rola w jego filmie pt. "Błękitny anioł" przynosi jej oczekiwaną sławę. Tak zaczyna się jej droga do Hollywood.     

          Poza niezwykle zajmującym życiem słynnej aktorki, w tle rozgrywa się historia Niemiec. I wojna światowa nie została opisana w zbyt wielu szczegółach, natomiast czasom powojennym autor poświęcił więcej miejsca. Niemcy przegrały wojnę, która całkowicie zmieniła ich kraj. Nagle młode, posłuszne kobiety zaczęły palić papierosy, sypiać z kim popadnie, szerzył się homoseksualizm, a ludzie przestali się go wstydzić. Zapanowała większa swoboda, a Marlena była najlepszym przykładem na to, że moda na nowy styl życia dosięgła młode dziewczyny. Przez lata matka wpajała jej posłuszeństwo, pragnęła aby Marlena osiągnęła sukces w muzyce, jednak gdy dziewczyna wyrwała się do wielkiego świata i nie miała nikogo, kto by ją mógł kontrolować, całkowicie zmieniła swoje zachowanie. Z posłusznej i dobrej dziewczyny przeistoczyła się w kokietkę, pewną siebie kobietę, która zaspokajała swoje seksualne potrzeby z różną płcią. Czytając tę książkę, byłam ciekawa nie tylko sposobu, w jaki zdobyła sławę i została znaną na całym świecie aktorką, ale przede wszystkim interesowało mnie jej zdanie dotyczące sytuacji w Niemczech. Była świadkiem I wojny światowej, która odmieniła Niemcy bezpowrotnie, zaczął się szerzyć antysemityzm, tzw. "brunatne koszule" zdobywały coraz większą władzę i poparcie ludności załamanej przegraną wojną, a ostatecznie kanclerzem Niemiec został Adolf Hitler. Marlena jako aktorka mogła z łatwością wejść w kręgi najpotężniejszych ludzi w Niemczech, jednak okazała się być osobą potępiającą okrucieństwo nowej partii. Została zapamiętana jako Niemka całkowicie sprzeciwiającą się Hitlerowi i jego poddanym oraz lubiąca Żydów. Twierdziła, że nie różnią się zupełnie niczym od innych ludzi. Swoją postawą zaskarbiła sobie moją sympatię, pomimo rozwiązłego życia jakie prowadziła, a którego osobiście nie pochwalam. Jednak nie mnie to oceniać - to sprawiało, że była szczęśliwa, taka po prostu była. Nie dla niej rola matki i oddanej żony, ona oczekiwała od życia czegoś innego. 
        
PODSUMOWUJĄC...

        Marlena Dietrich to na pewno postać nietuzinkowa, która prowadziła bardzo interesujące i intensywne życie. W czasach młodości jej sposób na życie był bardzo potępiany, a wręcz niebezpieczny, gdy Hitler doszedł do władzy i zaczął głosić niechęć w stosunku do Żydów i homoseksualistów. Książka jest tak dobrze napisana i zbadana, że fakty i niewielka fikcja płynąca od autora fantastycznie się łączą. Gortner udowodnił w "Coco Chanel", a teraz tylko potwierdził, że potrafi rewelacyjnie wczuwać się w opisywane przez siebie osoby i nadawać im postać bardziej ludzką. Tworzy ciekawe dialogi, nie zanudza czytelnika, a najlepsze jest to, że opowiada historie prawdziwych kobiet.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu

wtorek, 10 października 2017

247# We dwoje - Nicholas Sparks

"Niełatwo jest być facetem, który jest idealny dla kogoś innego. Z tego powodu często miałem złamane serce i nie potrafiłem zrozumieć, dlaczego kobiety mówią, że poszukują w mężczyznach romantyzmu, dobroci, zainteresowania i umiejętności słuchania, a gardzą tymi cechami, gdy ktoś im je oferuje".




Tytuł: We dwoje
Autor: Nicholas Sparks (pochodzenie: Stany Zjednoczone)
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: wrzesień 2017
Liczba stron: 544
Forma: moja własna
Moja ocena - 8/10

WSTĘPNIE...

         Nicholas Sparks jest uważany za mistrza powieści romantycznych. Jestem skłonna zgodzić się z tym stwierdzeniem, gdyż staram się nie omijać żadnej premiery jego książek i nadrabiać zaległości w jego twórczości wydanej w Polsce, jeszcze zanim zaczęłam czytać jego powieści. Książki Nicholasa Sparksa są również idealne do odtworzenia na dużym ekranie - i w tym temacie nie mam żadnych opóźnień. 

TROCHĘ O FABULE I MOICH PRZEMYŚLENIACH...
     
         Russell Green jest mężem Vivian oraz ojcem małej London. Prowadzi ustabilizowane życie, które niczym nie różni się od życia jego rówieśników - spłaca kredyt hipoteczny, musi utrzymać malutką córeczkę oraz żonę, która zrezygnowała z pracy na rzecz opieki nad dzieckiem, przez co cała odpowiedzialność zarabiania pieniędzy i utrzymania rodziny spada na niego. Wszystko jest w porządku, do momentu gdy musi podjąć trudną decyzję odejścia z pracy i założenia własnej działalności. Początkowo jest pełen zapału, gdyż własna firma zajmująca się tworzeniem reklam od zawsze była jego marzeniem, jednak z czasem jest coraz bardziej przerażony odpowiedzialnością, jaka na niego spadła, zwłaszcza, że brakuje klientów zainteresowanych jego agencją. Dodatkowo żona zaczyna się stopniowo od niego oddalać, a Russell ze wszystkich sił stara się nie dopuścić do rozpadu małżeństwa.

          Jak już wspomniałam na samym początku, czytałam wiele książek Nicholasa Sparksa i czasami miałam wrażenie, że powiela schematy znane z innych powieści albo nawet ze swoich wcześniejszych, jednak tym razem poczułam pewną świeżość, jakby tematu trudnego małżeństwa jeszcze nie omawiał w taki sposób. Bardzo ciekawie jest poprowadzona narracja, może właśnie dlatego od samego początku poczułam, że ta książka jest inna, różni się od dotychczasowych. Narratorem jest główny bohater, który stara się opowiedzieć nam swoją historię. Rozpoczyna od momentu, w którym jego żona poinformowała go, że jest w ciąży. Jest to zdecydowanie kluczowy moment jego historii, gdyż to właśnie na dziecku się ona opiera. W czasie prowadzenia fabuły ciągle lawiruje pomiędzy własnymi wspomnieniami i stara się wytłumaczyć nam, co poszło nie tak w jego życiu i jakie mogły być tego powody. Przedstawia swoje relacje z małą córeczką, które są największym plusem w tej powieści, gdyż wprowadzały wiele słodyczy do fabuły. Russell zaczyna doceniać czas spędzony z dziewczynką i żałuje, że wcześniej nie miał go aż tyle. Jednak ich relacja nie jest jedynie idyllicznym obrazkiem - bohater przechodzi przez wiele etapów i emocji związanych z byciem pełnoetatowym ojcem, w tym czuje wielki strach i obawę przed tym, co czeka London w najbliższej, ale i dalszej przyszłości. 

          Już od samego początku miałam ochotę rozszarpać Vivian oraz samego bohatera za to, że na tyle pozwalał swojej żonie. Z jego opisu wyłoniła się postać kobiety, która nie ma szacunku do pieniędzy ani do osoby, która je zarabia i wydaje je bez opamiętania. Jeżeli sytuacja na to pozwala, to oczywiście nikt jej tego nie broni, jednak w momencie gdy sama przechodzi w "stan spoczynku", a do utrzymania dochodzi kolejna osoba, to logicznym jest, że trzeba kontrolować zakupy, zwłaszcza te niepotrzebne, typu co rusz nowe, markowe ubrania, wizyty u kosmetyczki itp. Gdy podjęła pracę stała się jeszcze gorszą osobą, niż była przedtem - zaczęła zwalać wszystkie obowiązki na męża, pomimo tego, że on również pracował, manipulowała nim, obwiniała o wszystko. Według mnie to typowa "zołza", a jak wiadomo, mężczyźni właśnie takie kobiety kochają najbardziej... Zirytowała mnie również postawa bohatera, który twierdził, że nie chce zabronić tego ukochanej, bo przecież obiecał jej, że ich życie się nie zmieni, będą je utrzymywać na takim samym poziomie, jak dotychczas. Russell to strasznie miły facet, dobry, uczynny i stawiający swoją partnerkę na pierwszym miejscu, stąd moja irytacja jego postawą, gdyż nie powinien tego robić w stosunku do tak okropnej kobiety, jaką była Vivian. Dał się wykorzystywać, a wszystko po to, aby zadowolić wiecznie nadąsaną kobietę, która nawet tego nie doceniała. Jednak moje zdenerwowanie bohaterami nie wpłynęło w żaden sposób na moją ocenę powieści, która dzięki tej trudnej sytuacji, w jakiej znalazł się główny bohater, bardzo mnie zainteresowała i nie przeczę, że z nadzieją wypatrywałam nowej postaci żeńskiej, która będzie całkowitym przeciwieństwem żony Russella. Na szczęście w tym temacie autor nigdy nie zawodzi.
        
PODSUMOWUJĄC...

          "We dwoje" to powieść z dużą ilością bólu, smutku i strachu, ale także z ogromną szczyptą miłości i uzdrawiania. Ta książka nie jest tym, czego można oczekiwać od Nicholasa Sparksa. Tym razem w jego opowieści ważniejsza była miłość rodzicielska, niż romantyczna łącząca dwoje ludzi.  To nie kolejny epicki romans, który czasem wydaje się aż nieprawdopodobnie piękny. To codzienna, realistyczna historia, dotycząca wielu prawdziwych problemów, ale nadal pełna magii za sprawą prawdziwej i wielkiej miłości do dziecka. 


Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu

środa, 4 października 2017

Zapowiedzi - październik 2017

W październiku znowu wysyp ciekawych zapowiedzi!

1. Gra o wszystko - Joanna Opiat-Bojarska (Czwarta Strona)



OPIS: 

Młoda kobieta zostaje odnaleziona martwa we własnym mieszkaniu. Obfite kształty ofiary i suto zastawiony stół rodzą wiele pytań, jednak policja uznaje jej śmierć za samobójstwo. Z dnia na dzień przybywa osób odbierających sobie życie w dziwnie zainscenizowanych okolicznościach. Na jaw wychodzą ich wstydliwe sekrety i perwersyjne upodobania...
W śledztwie pomaga Urszula Zimińska, profilerka z Łodzi. W kręgu osób bacznie obserwowanych przez poznańską policję główną podejrzaną jest… psycholog Aleksandra Wilk. Co łączy wszystkie ofiary i jaki to ma związek z Aleksandrą? Czy czyjeś fantazje mogą prowadzić do zbrodni?
TO GRA POZORÓW ZWANA UWODZENIEM. UWAŻAJ, CZEGO PRAGNIESZ, BO ZA GRZESZNE PRZYJEMNOŚCI TRZEBA BĘDZIE ZAPŁACIĆ WYSOKĄ CENĘ.


2. Tancerka - Weronika Wierzchowska (Prószyński i S-ka)



OPIS: 

Poznaj historię Heleny Cholewickiej, jednej z najwybitniejszych polskich baletnic XIX stulecia.
Do egzaminów wstępnych szkoły baletowej przystępuje delikatna i krucha Helenka. Dziewczynka pochodzi z ubogiej warszawskiej rodziny tancerzy Teatru Wielkiego, jest chorobliwie nieśmiała i skromna. Z natury małomówna i wiecznie pogrążona w marzeniach najchętniej zatapia się w lekturze romantycznej poezji. Pozbawiona siły przebicia i wielkich ambicji jest skazana na porażkę w środowisku artystów pochłoniętych rywalizacją i agresywną walką o sukces. Helena, zamiast skupić się na karierze, szuka przyjaźni, marzy o miłości i przeistoczeniu się w królową motyli.
Kiedy ta skromna dziewczyna zaczyna tańczyć, dzieją się jednak cuda. Osiąga perfekcję i artyzm niedostępne dla zwykłych śmiertelników. Wielki miłośnik baletu, car Aleksander II, oszołomiony jej kunsztem tworzy dla Heleny stanowisko primaballerina assoluta, pierwsze takie w historii. Tancerka absolutna przez lata wprawia w zdumienie i zachwyt publiczność całej Europy. Co przeżywa ta skromna, cicha dziewczyna, gdy staje na scenie w blasku świateł? I czy uda się jej znaleźć szczęście?
Opowieść o kruchości i sile docenianej na świecie pierwszej polskiej primabaleriny.

3. Labirynt duchów -  Carlos Ruiz Zafón (Muza)



OPIS: 

Nowa powieść autora światowego bestsellera „Cień wiatru”, długo wyczekiwana przez ponad 35 milionów fanów.

Barcelona, lata pięćdziesiąte ubiegłego stulecia, mroczne dni reżimu generała Franco. Alicja Gris jest piękną, inteligentną i pozbawioną skrupułów agentką. Pewnego dnia otrzymuje zlecenie z najwyższych sfer władzy. Sprawa jest ściśle tajna i dotyczy tajemniczego zniknięcia ministra kultury Mauricia Vallsa. Wydaje się, że może mieć to związek z przeszłością, kiedy Valls był dyrektorem budzącego grozę więzienia Montjuic. Alicja, wraz z przydzielonym do tego dochodzenia, kapitanem policji ma kilka dni na odnalezienie ministra. W trakcie poszukiwań w jej ręce trafia należący do Vallsa siódmy tom serii „Labirynt duchów”. Książka ta doprowadzi Alicję do ukrytej w samym sercu Barcelony księgarni Sempere & Synowie. Czar tego miejsca sprawia, że jak przez mgłę powracają do niej obrazy z dzieciństwa. To, co odkryje, będzie śmiertelnym zagrożeniem dla niej i dla wszystkich, których kocha.

Zafón ostatecznie zamyka swoją tetralogię o „Cmentarzu Zapomnianych Książek”. Po mistrzowsku rozsupłuje wszystkie splątane wątki wielopiętrowej intrygi i prowadzi czytelnika do emocjonującego finału.

„Labirynt duchów” to jednocześnie hołd dla świata książek, sztuki snucia opowieści i magicznych powiązań między literaturą a życiem.

4. Zastrzyk śmierci -  Małgorzata Rogala (Czwarta Strona)



OPIS:


Morderca już wydał wyrok. Zostało niewiele czasu.

Ewa Frydrych znajduje szczelnie owinięte taśmą ciało męża – szefa portalu krytyki kulinarnej, którego opinie nie wszystkim przypadły do gustu. Dlaczego ktoś wstrzyknął mu truciznę i pozbawił życia? Czy chodziło tylko o zemstę, czy za zbrodnią kryje się coś jeszcze? Tym bardziej że w podobny sposób giną kolejne osoby. Sprawę prowadzą starsza aspirant Agata Górska i komisarz Sławek Tomczyk, którzy próbują rozwikłać serię zagadkowych śmierci.

Tymczasem ktoś wysyła anonimy do młodszej siostry komisarza Tomczyka. Czy ma to jakiś związek ze sprawą? Kim jest Zosia i dlaczego ktoś musi ją chronić? Nowe światło na sprawę rzuci niewyjaśniona tragedia sprzed lat, która nie pozwoli o sobie zapomnieć.

Małgorzata Rogala kolejny raz udowadnia, że należy jej się miejsce na kryminalnym podium.

5. Sekret, którego nie zdradzę - Tess Gerritsen (Albatros)



OPIS: 

Jane Rizzoli i Maura Isles w swoim życiu widziały niemal wszystko. Można by się spodziewać, że nic ich nie zaskoczy, a jednak tym razem miejsce zbrodni nie przypomina niczego, z czym kiedykolwiek miały do czynienia. Bez wątpienia leżąca na łóżku młoda kobieta jest martwa, choć na pierwszy rzut oka wygląda tak, jakby właśnie drzemała. Jest jednak drobny szczegół… Zabójca pokusił się o makabryczny żart, umieszczając gałki oczne ofiary na jej dłoni, co niepokojąco przypomina kadr rodem z produkowanych przez nią horrorów. Bardziej przerażające od samego widoku jest jednak to, że zapytana o przyczynę śmierci Maura nie potrafi znaleźć właściwej odpowiedzi. Czy to możliwe, by jakiś obsesyjny fan odgrywał sceny z filmów grozy?

Kiedy kilka dni później zostają odnalezione zwłoki mężczyzny, Jane i Maura zyskują pewność, że poszukiwany szaleniec morduje według pewnego klucza. Jego odkrycie pozwala policji przewidzieć, kiedy dojdzie do kolejnego zabójstwa i jaka śmierć spotka ofiarę. Okazuje się, że morderca wybrał już nawet swój następny cel. Ta kobieta jest jedyną osobą, która może pomóc Jane i Maurze go złapać. Ukrywa jednak mroczną tajemnicę, której nawet w obliczu zagrożenia nie zamierza zdradzić…


6. Bądź przy mnie zawsze - Agata Przybyłek (Czwarta Strona)


OPIS:


Pełna wzruszeń historia o miłości, wyborach i o tym, że czasem, żeby mówić o sobie „my”, nie wystarczy tylko się kochać.

Laura, świeżo upieczona absolwentka psychologii, poznaje chłopaka ze wsi. Alek prowadzi odziedziczone po rodzicach gospodarstwo rolne. Choć pochodzą z dwóch różnych światów, wzajemna sympatia bardzo szybko przeradza się w głębsze uczucie. Ona, zdolna i ambitna, ma przed sobą wyjazd na zagraniczny doktorat. On, prostolinijny i wielkoduszny, nie zamierza zostawić spuścizny po nieżyjących rodzicach. Czy łączące ich uczucie będzie w stanie przetrwać rozłąkę?

Róża, urocza starsza pani, po latach emigracji powraca do ojczyzny. Z braku innej możliwości zatrzymuje się w domu u nieznajomej rodziny. Chociaż Róża nie znajduje porozumienia z właścicielką, jej wielką sympatię zyskuje nastoletni syn kobiety. Rodząca się między nimi nić porozumienia sprawia, że staruszka postanawia pierwszy raz w życiu opowiedzieć komuś swoją historię. Jest to opowieść o stracie, bólu i cierpieniu, ale także o ponadczasowej miłości przezwyciężającej nawet śmierć.

Jak splotą się te dwie historie? Czy to, co zdarzyło się kiedyś, może w jakikolwiek sposób wpłynąć na gnającą do przodu przyszłość?

7. List z przeszłości - Mairi Wilson (Wydawnictwo Kobiece)


OPIS: 

W tragicznym wypadku ginie matka Lexy. Kilka dni później umiera ukochana niania matki z dzieciństwa – Ursula. Ku swojemu zdziwieniu, dziewczyna staje się jedyną spadkobierczynią starszej pani. W poszukiwaniu „własnego ja” dziewczyna wyrusza aż do Afryki, gdzie czyha na nią ogromne niebezpieczeństwo.

Wypełniona sekretami i intrygującym zwrotami akcji wspaniała opowieść o odkrywaniu tajemnic przeszłości

W przeciągu kilku dni serce Lexy Shaw rozpada się na milion kawałków, a jej świat legnie w gruzach. Najpierw w tragicznym wypadku ginie jej matka. Kilka dni później umiera ukochana niania z dzieciństwa – Ursula, która zapisuje cały majątek młodej kobiecie.

Kiedy Lexy porządkuje dokumenty Ursuli, natrafia na informację, która każe jej zwątpić we własne pochodzenie i sprawia, że kobieta rusza w poszukiwaniu utraconej tożsamości do Afryki.

Dopiero w egzotycznym Malawi Lexy odkrywa, że przez wiele lat żyła w kłamstwie, a jej życiu zaczyna zagrażać poważne niebezpieczeństwo.

8. Zanim nadejdzie monsun - Dinah Jefferies (HarperCollins Polska)


OPIS:


Indie, 1930 rok

Eliza spędziła dzieciństwo w Indiach, ale po tragicznej śmierci ojca wróciła z matką do Anglii. Gdy dostaje propozycję pracy w Radżputanie, jedzie tam z radością. Eliza jest początkującym fotografem i liczy na to, że zdjęcia rodziny książęcej i mieszkańców Indii pomogą jej rozpocząć karierę. W pałacu poznaje Jaya, brata władcy Radżputany. Zafascynowani sobą szybko odkrywają, jak wiele ich łączy. Jednak jego rodzina sprzeciwia się, by związał się z Elizą, zwłaszcza że ona jest młodą wdową. Eliza i Jay będą musieli wybrać, czy dostosować się do społecznych oczekiwań i przyjętych reguł, czy iść za głosem serca. 

Wzruszająca powieść o miłości, która nie powinna się zdarzyć.

9. Zimowy wiatr na twojej twarzy - Carla Montero (Rebis)



OPIS: 

Najnowsza powieść Carli Montero znakomicie łącząca wątki historyczne i miłosne, a do tego oparta na dziejach rodziny autorki!
Zaczyna się w latach 20. XX w. od katastrofy samolotu w górach Asturii, która odmieni życie pewnego mieszkańca wsi leżącej u ich podnóża. Bohaterowie powieści biorą udział w hiszpańskiej wojnie domowej, walczą w Błękitnej Dywizji na froncie wschodnim i w wyniku niezwykłych zbiegów okoliczności działają w polskim ruchu oporu – mamy tu Warszawę okresu wojny, walkę w partyzantce, ucieczkę z transportu do Auschwitz. Ta powieść to przejmująca panorama ludzkiego losu, z którego kpi wielka historia.


10. Rycerze Krystalii - Brandon Sanderson (IUVI)


OPIS:

Alcatraz dociera wreszcie do Nalhalli. Chłopak jest wstrząśnięty, gdy przekonuje się, że jest tam naprawdę legendą. Niestety, w Wolnych Królestwach są już także niecni Bibliotekarze, włącznie z jego matką Shastą!
Teraz Alcatraz – wraz z ojcem (który okazuje się trochę dziwny…), pozbawioną godności rycerza Bastylią i dziadkiem Smedrym, jak zwykle spóźniającym się na wszystko (taki talent) – próbuje zapobiec podpisaniu traktatu z Bibliotekarzami, znaleźć zdrajcę wśród rycerzy Krystalii i uratować oblężoną Mokię, jeden z ostatnich bastionów Wolnych Królestw. W międzyczasie usiłuje choć trochę zrozumieć własnego ojca, pomaga przyjaciółce znów zostać rycerzem i… udziela ślubu.



Czy coś Was zainteresowało? :)

piątek, 29 września 2017

246# Oskarżenie - Remigiusz Mróz (RECENZJA PREMIEROWA!)

"Dzielenia smutku, pomnażania szczęścia, odejmowania samotności i dodawania otuchy."




Tytuł: Oskarżenie
Autor: Remigiusz Mróz (pochodzenie: Polska)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Seria: Joanna Chyłka, tom 6
Data wydania:  wrzesień 2017
Liczba stron: 564
Forma: moja własna biblioteczka
Moja ocena - 8/10



WSTĘPNIE...

        Czasem sięgając po kolejne tomy jakiejś serii, muszę wcześniej zaglądnąć do zakończenia poprzedniej książki w celu przypomnienia sobie na czym stanęła fabuła. Jednak w przypadku "Oskarżenia" nie było to konieczne, gdyż zakończenia "Inwigilacji" nie dało się zapomnieć. Było ono jak bomba zrzucona na mój umysł, której skutków mogłam pozbyć się tylko w jeden sposób - rozpoczynając lekturę kolejnej części...

TROCHĘ O FABULE I MOICH PRZEMYŚLENIACH...

          Joanna Chyłka dochodzi do siebie po ostatniej, prowadzonej przez siebie sprawie, która przyniosła nie tylko skutki psychiczne, ale również fizyczne. Jednak jak wiadomo, nic nie jest w stanie jej pokonać, więc jej życie szybko wraca na poprzedni tor. Tym razem o pomoc prawną prosi ją żona byłego związkowca "Solidarności" - Tadeusza Tesarewicza, którego przed czterema laty skazano za gwałt i zabójstwo czterech chłopców. Nowe dowody mogą wskazywać na niewinność skazanego. Jednak Joanna wzbrania się przed przyjęciem tej sprawy i podejmuje się jej dopiero po podejrzanej śmierci żony Tesarewicza. Każde zlecenie, którym do tej pory zajmował się duet było trudne i skomplikowane, jednak tym razem mamy do czynienia z jeszcze większym spiskiem, niż zazwyczaj, przez który Kordian trafia do więzienia. I nie będzie łatwe wybronienie się z postawionych mu zarzutów, jeżeli w ogóle możliwe.

          Nie wiem, jak autor to robi, że pisząc szóstą już książkę z serii, nie kończą mu się jeszcze humorystyczne pomysły na dialogi, przede wszystkich widoczne w rozmowach dwójki głównych bohaterów. Te o "pasożycie" (Chyłka), czy też "kruszynce" (Zordon) są po prostu mistrzowsko napisane - nie mogłam przestać się śmiać w trakcie ich czytania. A książka naprawdę nie jest zabawna, gdy weźmiemy pod uwagę wyjątkowo okrutne potraktowanie Kordiana przez autora... On już i tak napytał sobie biedy zakochując się w takiej kobiecie, jak Joanna, ale jak widać można mu rzucić jeszcze więcej kłód pod nogi... No ale rozumiem, jakaś równowaga być musi - najpierw to Chyłka była w ogromnych tarapatach popadając w coraz większy alkoholizm, prowadząc po pijanemu (jeszcze parę innych rzeczy by się znalazło...), więc teraz przyszła czas na Zordona. Ale żeby wtrącać go do więzienia wprost w szeroko rozstawione ramiona Gorzyma? Oj, to było bardzo okrutne.

          Analizując po kolei wszystkie tomy, mogę wysnuć wniosek, że seria, a właściwie jej koncepcja bardzo się zmieniła na przestrzeni sześciu części. Te pierwsze były nastawione przede wszystkim na pokazanie konkretnej sprawy i wszelkie "zwroty akcji", czy też chęć zaskoczenia czytelnika dotyczyły właśnie jej, natomiast z każdym kolejnym tomem coraz bardziej wgłębiamy się w życie głównych bohaterów, przede wszystkim Chyłki i Zordona, a to co się dzieje w sferze zawodowej coraz bardziej wpływa na ich życie osobiste. W pierwszym i drugim tomie nie było to aż tak odczuwalne, jak teraz - zwłaszcza w "Inwigilacji" oraz "Oskarżeniu". Ja się cieszę z tych zmian, bo to dowodzi, że autor bardzo zżył się z postaciami, które stworzył i dzięki temu, że wprowadza je w sam środek uknutego przez siebie spisku w danej powieści, stają się one jeszcze bardziej emocjonujące i jak najprędzej chcemy poznać zakończenie. A jak już je poznamy, to jak najszybciej chcielibyśmy przeczytać kolejną część, bo zakończenia Remigiusza Mroza są z reguły inne niż wszystkich... - zamiast dostać odpowiedzi na frapujące nas pytania, zadajemy ich sobie jeszcze więcej i siedzimy z rozdziawioną buzią zastanawiając się - i co teraz?? No ale taki jest urok czytania książek Mroza i zapewne właśnie to tak bardzo odróżnia go od innych autorów w tym gatunku. Ta powieść okazała się jak dotąd najokrutniejsza zarówno dla Chyłki, jak i Zordona. Aż serce się ściskało czytając opisy upadku Kordiana... Mam nadzieję, że wróci do nas jeszcze Oryński z początkowych tomów - pewny siebie, trzeźwo patrzący na świat, zabawny, ale nie wiem czy to jest w ogóle możliwe. Chyłka się podniesie, a nawet w jakiś sposób poprawi sobie życie - nie mam co do tego wątpliwości, jednak Kordian to inna para kaloszy...


PODSUMOWUJĄC...
          
         Nie muszę chyba dodawać, że zakończenie wgniotło mnie w fotel i po raz kolejny zastanawiam się, jak tu wytrzymać do kolejnej części... Na szczęście mam do nadrobienia jeszcze kilka powieści Mroza, które na pewno umilą mi to oczekiwanie na moją ulubioną serię, która wyszła spod jego pióra. Jeżeli jeszcze jej nie znacie - jak najszybciej to zmieńcie!

Seria Joanna Chyłka

Kasacja        Zaginięcie       Rewizja        Immunitet        Inwigilacja        Oskarżenie


sobota, 23 września 2017

245# Zaślepienie - Aga Lesiewicz (RECENZJA PRZEDPREMIEROWA!)






Tytuł: Zaślepienie
Autor: Aga Lesiewicz (pochodzenie: Wielka Brytania)
Wydawnictwo: Insignis
Data wydania: wrzesień 2017
Liczba stron: 400
Forma: własna
Moja ocena - 8+/10

WSTĘPNIE...

            Thrillery psychologiczne to bardzo specyficzny gatunek w dziedzinie powieści kryminalnych. Tajemniczość i niepewność motywów mordercy, czy prześladowcy to główne cechy tego gatunku. Od dawna nie czytałam podobnej powieści, dlatego byłam bardzo ciekawa lektury "Zaślepienia" Agi Lesiewicz. 

TROCHĘ O FABULE I MOICH PRZEMYŚLENIACH...

           
Kristin jest fotografem, obecnie zajmującym się prywatnymi zleceniami dla różnych firm, a niegdyś pracującym jako fotograf miejsc zbrodni. Marzenia o wielkiej karierze i bycia sławną na całym świecie artystką dawno już zniknęły z jej umysłu, pomimo że kiedyś była tego bliska. Aktualnie mieszka w Londynie w wielkim, eleganckim lofcie ze swoim chłopakiem Antonem i prowadzi niemal idealne życie. Pewnego dnia otrzymuje tajemniczego e-maila, którym początkowo się nie przejmuje, dopóki nie zaczyna przychodzić ich więcej. Jest coraz bardziej przestraszona, gdy zdjęcia i filmiki w e-mailach pokazują coraz więcej szczegółów z jej życia obecnego, jak i z przeszłości. Kto może je wysyłać i jaki ma w tym cel? Kristin zmienia się w przerażoną kobietę, która za wszelką cenę stara się odkryć zamiary i tożsamość prześladowcy...

          Cała fabuła jest szybka, pełna wyobraźni i nieustannego oczekiwania na kolejne kroki prześladowcy, które mogłyby nam w końcu przybliżyć jego postać. Początek nie wróżył aż tak dobrej lektury, kilka pierwszych rozdziałów ciągnęło się trochę leniwie, jednak gdy akcja w końcu ruszyła, popędziła galopem nie dając nam ani chwili wytchnienia. Szczęśliwe życie Kristin nagle sypie się jak domek z kart - spotyka ją coraz więcej tragicznych wydarzeń, tj. wypadki, śmierć bliskiej osoby, wyciek prywatnych zdjęć. Kristin zaczyna czuć się osaczona i przerażona we własnym mieszkaniu, które kiedyś było jej ostoją. Teraz czuje się obserwowana na każdym kroku, a najgorsze jest to, że nie wie przez kogo. Mimo początkowej pewności, że nie ma osoby, który chciałaby jej zaszkodzić, zaczyna podejrzewać coraz więcej osób z bliskiego sobie otoczenia. Ta niepewność sytuacji i uczucie, że prześladowca jest gdzieś blisko i czai się niedaleko bohaterki nadała tej powieści złowieszczej aury. Przez tę ciągły niepokój, bohaterka popada w lekką paranoję, jednak nie można się jej dziwić. Miejsce akcji również przyczynia się do pogłębienia wrażenia niepokoju. W wyobraźni widzę wielkie, nowoczesne mieszkanie z dużymi oknami, w którym właściwie brak prywatności przez tą otwarta przestrzeń i niezasłanianie okien przez bohaterów. To stwarza świetne warunki dla potencjalnych podglądaczy z budynku znajdującego się naprzeciwko. Byłam bardzo ciekawa, czy tą postacią okaże się ktoś z przeszłości kobiety, czy może jednak osoba, która wspierała ją cały czas w tych trudnych poszukiwaniach? Sama bohaterka momentami mnie mocno irytowała - brak konsekwencji w działaniu, czy też podejmowanie bardzo złych decyzji, jakby nie była dorosłą kobietą, lecz napaloną nastolatką - to zdecydowanie minusy jej charakteru. Emocje towarzyszyły mi do samego końca, a zakończenie przyniosło oczekiwaną odpowiedź co do motywów stalkera, co mnie w pełni usatysfakcjonowało. 

          Książka to również intrygujące spojrzenie na sztukę uliczną i fotografię. Street-art, czyli potocznie graffiti, którym zajmował się chłopak bohaterki - Anton uważany jest od jakiegoś czas za sztukę. Zdecydowanie się z tym zgodzę, gdyż "grafficiarze" mają czasami niezwykły talent i tworzą prawdziwe artystyczne dzieła na murach, czy w innych miejscach. Autorka przedstawiła również kulisy zawodu fotografa, który wielu ludzi uważa za bardzo łatwy. Bo co jest trudnego w zrobieniu zdjęcia, prawda? Jednak na dobre ujęcie ma wpływ tak wiele czynników, że faktycznie trzeba mieć wiedzę i być może również talent do wykonywania tego zawodu. 

PODSUMOWUJĄC...
          
         Aga Lesiewicz stworzyła bardzo dobry, trzymający w napięciu thriller psychologiczny, który śmiało mógłby posłużyć jako scenariusz do filmu. Mam nadzieję, że w Polsce ukaże się również jej debiutancka książka pt. "Rebound", gdyż "Zaślepienie" to druga powieść w jej dorobku.


Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu

czwartek, 21 września 2017

244# Pani Einstein - Marie Benedict

"Zazdrość jest silnym i nieprzewidywalnym uczuciem, nawet jeśli szczerze ufasz ukochanej osobie."




Tytuł: Pani Einstein
Autor: Marie Benedict (pochodzenie: Stany Zjednoczone)
Wydawnictwo: Znak
Data wydania:  styczeń 2017
Liczba stron: 320
Forma: e-book
Moja ocena - 8/10



WSTĘPNIE...

        Powieści biograficzne to jeden z moich ulubionych gatunków, gdyż łączy w sobie dwie bardzo dobre cechy: opowiada o prawdziwych postaciach i ich życiu oraz napisany jest stylem ciekawym, powieściowym charakteryzującym się wielopłaszczyznowością, a nie oferującym jedynie suchych faktów, czego bardzo nie lubię w typowych biografiach. 

TROCHĘ O FABULE I MOICH PRZEMYŚLENIACH...

          Mileva Marić w wieku 21 lat, jako jedna z niewielu kobiet rozpoczyna naukę na Uniwersytecie w Zurychu w dziedzinie fizyki. Jest rok 1896, nieliczne kobiety w tych czasach miały możliwość, ale i determinację na tak odważny krok. Początkowo Mileva jest przerażona swoim nowym życiem, gdyż obawia się szyderstw ze strony kolegów ze studiów dotyczących jest płci oraz kalectwa, które towarzyszy jej od zawsze. Pragnie w całości oddać się nauce, nie w głowie jej zawieranie przyjaźni, ani spotykanie z młodymi mężczyznami. Jednak mieszkając w pensjonacie pani Engelbracht poznaje cztery wspaniałe kobiety, które tak jak ona sprzeciwiły się konwenansom poświęcając się nauce i z zaskoczeniem odkrywa, że te dziewczyny stają się jej bardzo bliskie. A na Uniwersytecie poznaje pana Einsteina...

          Marie Benedict w swej powieści biograficznej przedstawiła ogromną złożoność postaci Milevy Marić. Jeżeli jej biografia ma wiele wspólnego z prawdą, to mogę śmiało stwierdzić, że Mileva była wspaniałą, dobrą, mądrą i odważną kobietą. Jej dzieciństwo w Austro-Węgrzech nie było łatwe. Dzieci wciąż ją wyśmiewały za kalectwo, śniadą cerę oraz mądrość - w każdym ważnym dla dzieci aspekcie według nich, ona była inna. Na szczęście miała kochających rodziców, którzy w pewien sposób na pewno pomagali dziewczynce przejść przez te wszystkie okropne sytuacje. Przede wszystkim czuła wielkie wsparcie ojca, który od zawsze motywował ją i zachęcał do podążania za nauką. Trudne dzieciństwo przez długi czas odbijało się na jej relacjach z otoczeniem, gdyż w pewnym momencie Mileva przestała zabiegać o przyjaźnie, bojąc się odrzucenia. Wyjazd do Zurychu zmienił w jej życiu dosłownie wszystko - przestała się wstydzić swojego kalectwa i pochodzenia, gdyż odnalazła przyjaciółki, które uwielbiały ją za to, jaka jest i po raz pierwszy dopuściła do siebie myśl, że może jednak nie jest zdana na życie bez męża i dzieci, jak zostało jej to wpojone w rodzinnym kraju. 

          Naprawdę dobrych powieści biograficznych nie czytałam dużo. Jak na razie mam na koncie historię życia Coco Chanel autorstwa C.W. Gortnera, Marii Skłodowskiej-Curie spod pióra Magdaleny Niedźwiedzkiej oraz tzw. Sisi Alisson Pataki, które uważam za rewelacyjne powieści. Teraz do tego skromnego grona dołącza historia pierwszej żony Alberta Einsteina, która odegrała epizodyczną rolę w powieści "Maria Skłodowska-Curie", a ktora już wtedy bardzo zainteresowała mnie swoją osobą. Bardzo się cieszę, że autorka postanowiła poświęcić książkę właśnie tej kobiecie, o której słyszało naprawdę mało osób. Wielu interesuje się życiem bardzo sławnego fizyka Alberta Einsteina, ale kto może cokolwiek powiedzieć o Milevie Einstein z domu Marić? W tle tej bardzo interesującej historii mądrej pani fizyk, możemy zaobserwować wspaniałą końcówkę XIX wieku początek XX wieku, czyli czas największych przemian i odkryć. Dla kobiet nadal to były trudne czasy, gdyż to mężczyźni panowali nad światem, lecz są to początki wychodzenia z cienia. Pierwsze kobiety na uniwersytetach, kobiety, które otwarcie przyznają się do swoich nowoczesnych poglądów, do braku zainteresowania macierzyństwem i chęci podążania za karierą. To również czasy bohemy, spotkań intelektualistów i artystów w zatłoczonych i zadymionych knajpach oraz wyzwolenia uczuć i myśli. 


PODSUMOWUJĄC...
          
         Niestety Milevę w życiu spotkało dokładnie to, przed czym chciał ja uchronić ojciec, jak i ona sama - spotkała mężczyznę, przez którego jej kariera naukowa nie mogła dostatecznie się rozwinąć, mimo wielu zapewnień ze strony Alberta, że nie będzie jej ograniczał i że stworzą wspaniałą parę nie tylko jako małżeństwo, ale również jako partnerzy naukowi. Jestem ciekawa, czy gdyby Mileva żyła w obecnych czasach, jej losy potoczyłyby się inaczej. Niestety tego się nie dowiemy.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...