czwartek, 4 grudnia 2014

O wydawnictwach słów kilka - B jak Bukowy las

Po tylu pozytywnych komentarzach dotyczących pierwszego postu z cyklu "O wydawnictwach słów kilka" postanowiłam go kontynuować. Bardzo mnie ucieszyliście tymi komentarzami.


Spośród wielu wydawnictw, których nazwy  rozpoczynają się na literkę "B" wybrałam "Bukowy las". Tak o sobie piszą na stronie wspólnicy: "Naszą ambicją jest dostarczanie przyjemności płynącej z lektury czytelnikom w różnym wieku i o różnych zainteresowaniach. Czytanie to naprawdę fascynujący sposób spędzania wolnego czasu! Pragniemy, by czytając wydane przez nas książki, czuli się Państwo jak podczas spaceru po malowniczym lesie, w którym można podziwiać różne kształty i barwy, można wyciszyć się i naładować pozytywną energią.

1. Wydawnictwo to poznałam za sprawa pięknie wydanych książek Johna Greena, których okładki wykonane są w podobnym stylu, przez co wielu ludzi sądzi, że autor stworzył serię. A to nieprawda, bo wszystkie książki to odrębne historie. O to kilka okładek powieści autora:



2. Nie mogłam nie wspomnieć o głośnej ostatnio antologii opowiadań świątecznych. Jednym z autorów jest John Green, których jest prawdopodobnie najsławniejszym z całej trójki pisarzy, więc wydaje mi się, że okładka wykonana w podobnym stylu do jego innych książek to pewien chwyt marketingowy.



3. Oprócz twórczości Johna Greena, to wydawnictwo znam za sprawą innej książki - "Dom tajemnic" - Loreny D. Martin. Podobno w planach jest wydanie kontynuacji, ale coś się na razie nie zapowiada... Książka jest bardzo ciekawa, polecam przeczytać.



4. Więcej książek tego wydawnictwa niestety nie czytałam, ale mam w planach kilka, np. serię Nadii Szagdaj - "Kroniki Klary Schulz".



5. Wariacja na temat Irene Adler czyli kobiety, która przechytrzyła Sherlocka Holmesa tez wydaje się ciekawa. Autorka Carole Nelson Douglas napisała dwie książki o Irene.


Zapowiedź na styczeń 2015 znalazłam na Facebooku, bo niestety nie ma żadnych na stronie bukowylas.pl

1. "Misja 100" Kass Morgan


Na podstawia książki której powstał kultowy serial The 100. Planowana data to 28 stycznia.

Trzysta lat po spustoszeniu Ziemi przez kataklizm, który uczynił ją niezdatną do życia, ludzie wciąż przebywają w oddalonej od macierzystej planety stacji kosmicznej. Ściśle egzekwowana kontrola narodzin pozwala im oszczędzać kurczące się zasoby, a dorośli skazani za przestępstwa zostają natychmiast straceni. W obawie, że kolonii pozostało niewiele czasu, Kanclerz decyduje o wysłaniu setki młodocianych przestępców na Ziemię, żeby przekonać się, czy powierzchnia planety nadaje się do ponownego zamieszkania. Czy będzie to dla nich szansa na nowe życie, czy wręcz przeciwnie – pewna śmierć? W zetknięciu z dziką przyrodą setka zesłańców, prześladowana przez tajemnice z przeszłości, musi walczyć o życie. Nikt nie uważał ich za bohaterów, jednak dla całej ludzkości są ostatnią nadzieją na przetrwanie. 

A z jakimi książkami wam się kojarzy wydawnictwo "Bukowy las"?

wtorek, 2 grudnia 2014

53# Testy - Joelle Charbonneau

"Najlepsi przywódcy to tacy, którzy wprawdzie popełniają błędy, ale uczą się na nich i już nigdy więcej ich nie powtarzają. W takiej sytuacji jedynym sposobem poszerzenia swojej wiedzy jest zrozumienie popełnionych przez siebie błędów."


Tytuł: Testy
Autor: Joelle Charbonneau (pochodzenie: Stany Zjednoczone)
Seria: Testy, tom 1
Wydawnictwo: YA!
Data wydania:  październik 2014
ISBN: 9788328014138
Liczba stron: 381
Forma: własna biblioteczka
Moja ocena - 8+/10



WSTĘPNIE...

     Kolejna seria fantasy dla młodzieży. Ostatnio dużo się ich namnożyło, więc dlaczego wybrałam właśnie tę? Bo nie dosyć, że jest porównywana do "Igrzysk śmierci", to fabuła mnie naprawdę zainteresowała. I co z tego, że jest to kolejna powieść dystopijna w podobnych stylu, jak pozostałe? Każda ma zawsze coś, co odróżnia ją od reszty, a mi się jeszcze nie znudziło czytanie o przyszłości po zagładzie świata. 


TROCHĘ O FABULE I MOICH PRZEMYŚLENIACH...

           Główną bohaterka jest szesnastoletnia Malancia (Cia), która właśnie skończyła szkołę średnią. Świat, w którym żyje 
składa się z osiemnastu Kolonii, które powstały po nuklearnej apokalipsie i nosi nazwę Zjednoczonej Wspólnoty. Cia żyje w Krainie Pięciu Jezior. (Wydaje się wam to znajome, prawda? Książka rozpoczyna się jak większość dystopijnych powieści - była zagłada, teraz świat się odbudowuje, a pewna nastolatka będzie miała wielki wpływ na dotychczasowy ład). Co roku, w dzień ukończenia szkoły średniej wybierani są nastolatkowie do tytułowych"Testów", jednak nie każdych kolonii. W tym roku z kolonii głównej bhaterki wybrano cztery osoby. Wśród nich są: Cia, Tomas, Zandri i Malachi. Osoby, które przejdą Testy pomyślnie dostaną się na Uniwersytet, gdzie będę studiować, co jest ogromnym prestiżem w tym świecie, gdyż osoby po studiach mogą w wielkim stopniu przyczynić się do rozwoju państwa.

          Testy dzielą się na cztery etapy. Pierwszy z nich jest bardzo niewinny w porównaniu do innych. Są to egzaminy pisemne z historii, matematyki, przyrody i angielskiego. Schody zaczynają się dopiero podczas drugiego etapu - egzaminu umiejętności praktycznych, gdzie kara za popełnienie błędu jest wysoka... Trzeci etap bada umiejętności pracy w grupie. Niby nic takiego, ale tylko jeśli członkowie grupy nie kombinują i nie chcą swoim sprytem wyeliminować innych, co jest ciężkie do odgadnięcia. Nawet w tym etapie nie można czuć się  bezpiecznym. Jednak to jest nic porównaniu do ostatniej części Testów, do którego nie wszyscy przyjaciele Malencii dotarli... 

         Książkę czytało się bardzo szybko, dlatego że każdy rozdział kończył się w takim momencie, że nie było możliwe odłożenie jej na bok. Już lepiej było skończyć czytać rozdział w środku, niż czytać do końca, bo wtedy na pewno chciało się rozpocząć następny. I wtedy przeczytałoby się tę powieść na jeden raz. A lepiej przecież dawkować sobie ciekawą lekturę, prawda? Książka jest też brutalna. Autorka nie ma litości dla postaci, o których spodziewaliśmy się czytać dłużej. Głównych bohaterów uznaję za plus tej powieści. Niektóre bohaterki książek dystopijnych naprawdę mnie denerwowały (czytaj: America z "Selekcji", Anna z "Deklaracji"). Jednak Cia wzbudziła moją sympatię. Nie użala się nad sobą, tylko konsekwentnie dąży do celu. Jednak nie po trupach, ma w sobie również empatię i nie zawaha się udzielić innym informacji, czy pomocy, nawet gdyby dzięki temu mogła wyeliminować kilku konkurentów. Może jest to opis większości bohaterek powieści z tego gatunku, bo przecież wszystkie one miały w sobie coś bohaterskiego. Przecież bez tego nie mogły zostać przywódczyniami powstań/rebelii, jednak Cia jest w tym taka... dojrzała. Naprawdę ciekawa bohaterka. O Tomasie jednak mało mogę napisać. Pani Charbonneau skupiła się bardziej na rozwijaniu żeńskiej postaci, jakby trochę zapominając o męskiej. Może zmieni się to w kolejnych częściach.

          Podobieństwo do "Igrzysk" jest naprawdę ogromne. Czytałam nawet wiele opinii bardzo negatywnych, że książka jest plagiatem. Według mnie - nie jest. W trylogii Collins było dwunastu walczących nastolatków i tylko jeden mógł wygrać, a w Testach jest ponad stu nastolatków i wygrać mogą nawet wszyscy - tutaj chodzi o zaliczenie testu, a nie o wygraną. Czy to jest naprawdę taki wielki plagiat? Moim zdaniem "Testy" to całkiem inna historia, choć z podobnym motywem. Sami się przekonajcie o tym, czy to kopia czy całkowicie inna historia. No i końcówka! Jest naprawdę rewelacyjna i sprawia, że chce się przeczytać drugą część...

        
PODSUMOWUJĄC...

          Miałam dostać kolejną książkę porównywaną do "Igrzysk śmierci" i dostałam. Jednak nie spodziewałam się, że 
powieść ta będzie tak dobra i nie aż tak bardzo odbiegająca od kultowej serii. To wcale nie jest jakaś marna podróbka, czy kopia. Historia naprawdę wciąga i nie mogę się doczekać kolejnej części, która ma się pojawić już w styczniu. Szkoda, że nie wszystkie dystopie są takimi dobrymi następcami książek pani Collins. Mogę szczerze powiedzieć, że od czasu "Igrzysk śmierci" żadna powieść fantasy dla młodzieży nie wciągnęła mnie tak bardzo, jak "Testy" (nawet seria "Niezgodna"). Dlatego jeśli się zastanawiacie, po który cykl z tego gatunku sięgnąć z tych wszystkich, które oferuje rynek - weźcie "Testy". Polecam!

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję wydawnictwu



Recenzja bierze udział w wyzwaniach czytelniczych:

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Podsumowanie miesiąca - listopad 2014

Czas na książkowe podsumowanie miesiąca. W listopadzie przeczytałam 12 książek, czyli o o jedną więcej niż w październiku oraz 1 wydanie czasopisma English Matters . Łącznie - 4949 stron, około 165 stron dziennie.


Książki przeze mnie przeczytane to:





Literatura w tym miesiącu była różnorodna. Przeczytałam 1 książki fantasy/sci-fi, 2 romanse, 3 powieści społeczno-obyczajowe w dawnych czasach, 3 kryminały/thrillery, 1 biografię, 1 książkę historyczną, 1 dramat.

Literatura pod względem narodowości autora też była zróżnicowana:
- 6 książek z literatury polskiej
- 1 książkę z literatury amerykańskiej
- 1 książkę z literatury hiszpańskiej
- 1 książkę z literatury australijskiej
- 1 książkę z literatury islandzkiej
- 1 książkę z literatury brazylijskiej
1 książkę z literatury brytyjskiej

Przeczytałam 1 e-booka, 10 książek z własnej kolekcji, 1 książkę wypożyczoną z biblioteki.
Kolejny miesiąc był dobry dla mojej biblioteczki, w końcu zaczęłam ją powoli opróżniać, choć ciągle dokupuję nowe książki...

Mam 166 (+29) obserwatorów bloga i 128 (+24) obserwatorów profilu. Ponad 31 925 (+8525) osób odwiedziło mojego bloga. Średnia na dzień to 284 wyświetleń. 

Pozdrawiam :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...