środa, 22 kwietnia 2015

100# Ruiny Gorlanu - John Flanagan

"Gdybyś naprawdę pomyślał, to byś nie pytał."


Tytuł: Ruiny Gorlanu
Autor: John Flanagan (pochodzenie: Australia)
Wydawnictwo: Jaguar
Seria: Zwiadowcy, tom 1
Data wydania:  marzec 2009
Liczba stron: 320
Forma: własna biblioteczka
Moja ocena - 7/10



WSTĘPNIE...

        O "Zwiadowcach" słyszałam wiele dobrego. Po przeczytaniu świetnej trylogii "Stare Królestwo" autorstwa  Gartha Nixa zapałałam sympatią do opowieści przygodowych w fantastycznych i wykreowanych przez autorów światach, najlepiej z magicznymi smaczkami. "Ruiny Gorlanu" to początek 12-tomowej serii o osieroconym chłopcu Willu, który zostaje Zwiadowcą...

TROCHĘ O FABULE I MOICH PRZEMYŚLENIACH...

         Głównym bohaterem jest 15-letni Will, mieszkający w Królestwie Araluen w Zamku Redmont. Jak inni jego koledzy: 
Horace, Jenny, George i Alyss - Will również jest sierotą. Jednak różni się od innych tym, że nie wie, kim byli jego rodzice. Uczniowie w swoje 15-te urodziny mogą dokonać wyboru przy boku którego Mistrza chcą się dalej kształcić: rycerstwa, dyplomacji, skrybów, czy kucharstwa. Jednak po raz pierwszy od wielu lat na Ceremonię Wyboru zawitał jeden z owianych tajemnicą Zwiadowców, Halt. Will jest zdziwiony, podekscytowany, ale również i przerażony, gdy Halt wybiera go na swojego ucznia. Tak rozpoczyna się wielka przygoda chłopca, która zmienia jego życie...

          Kim mogliby być Zwiadowcy w naszym świecie? Z jednej strony są jakby szpiegami starającymi się wyławiać najistotniejsze informacje o poczynaniach wrogów. Z drugiej strony są stróżami prawa, czy też policjantami prowadzącymi śledztwa w razie popełnienia przestępstwa. Zwiadowcy charakteryzują się zwinnością (gdyż potrafią się wspinać), bezszelestnym poruszaniem się (co niektórzy ludzie odbierają jako ingerencję magiczną),  prawdomównością, spostrzegawczością i dociekliwością (co pomaga im w śledztwach). Zwiadowcy są raczej niskiej postury, nie są mocno zbudowani w odróżnieniu od rycerzy. Każdy z nich posiada swojego małego, uroczego konika, który gotów jest oddać życie za swojego pana.

           Początek od razu kojarzy się ze słynną serią o młodym czarodzieju Harry'm Potterze. Podobieństwa to: główny bohater to sierota, który musi wybrać tak jakby na podstawie swoich umiejętności i zdolności, jak chce dalej się kształcić, Mistrzowie przypominający nieco profesorów z Hogwartu, dobrotliwy baron Arald niczym Dumbledore i Morgarath, którego imię wymawiają tylko odważni... Jednak uważam to za zaletę, bo od dawna szukałam jakiejś namiastki HP. Natomiast w Zwiadowcach niestety żadnej magii nie znajdziecie (co trochę mnie zasmuciło...). Jednak ta książka posiada jedną wadę - nie ma mapki Królestwa! To może się wydawać błahą sprawą, ale naprawdę mi to przeszkadzało, a raczej denerwowało, gdy nie mogłam zobaczyć na choćby prowizorycznej mapie, gdzie znajduje się dane miejsce i gdzie wędrują bohaterowie.

PODSUMOWUJĄC...

          Jednak pomimo moich narzekań, wstęp do przygody z młodym Zwiadowca Willem uznaje za bardzo udany. Już 
zamówiłam sobie na fincie druga część i niebawem powrócę do tej historii. Polecam!

32 komentarze:

  1. Zapowiada się ciekawie:) Zauważyłam, że Jaguar wydaje interesujące książki. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajna seria, naprawdę. Skończyłam na kliku tomach, ale przy najbliższej okazji na pewno będę kontynuować serię ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię takich długich serii, bo gdzieś w połowie zaczyna mi się kończyć cierpliwość i zapał;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Zwiadowców, mnie pozostała ostania, 12 część do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam całą serię u siebie w bibliotece i wtedy ilość książek mnie przeraziła :D ale chyba wrócę po Zwiadowców :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Serię oczywiście, że znam, ale nigdy nie miałam na tyle czasu, by się z nią bliżej zapoznać. Teraz zresztą też... No, cóż, może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie znam tej serii, ale mam ją w planach już od dłuższego czasu :). Ostatnio czytam coraz więcej fantastyki, więc może i na "Zwiadowców" znajdę chwilę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Raczej by mnie nie zainteresowała.Może się mylę ale takie mam odczucie na chwile obecną;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo dużo osób poleca tę serię, ale ja coś ostatnio straciłam serce do takich przygodowych historii.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kusi mnie ta seria nieustannie. Chyba wreszcie się poddam.

    www.recenzent.com.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie, "Zwiadowcy"... Przydałoby się wreszcie dokupić dalsze części i się za nie zabrać. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś nie mogę się zebrać do tej serii :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Już tyle o niej słyszałam. Pierwszy tom miał swoją premierę ładnych parę lat temu i od tamtej pory chcę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zupełnie nie moje klimaty, zwłaszcza, że przypomina HP którego to ja nie znoszę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam zamiar spróbować, bo tyle już czytałam o tej serii i złego i dobrego, że chcę przekonać się jak ja odbiorę cykl. :) Albo przynajmniej pierwszych parę tomów. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  16. Naprawdę nie ma w książce mapki Królestwa? ;o Jak to? Przecież ja pamiętam, że była tam, bo często do niej wracałam... Chyba że mam jakieś omamy... pamięciowe... jeśli coś takiego w ogóle istnieje...
    W każdym razie ja po przeczytaniu pierwszej części też się trochę zasmuciłam, że żadnej magii nie zastałam! Naprawdę na to liczyłam! Ale, po przeczytaniu kolejnych tomów, magia ta (która swoją drogą jednak trochę jest obecna) zupełnie nie jest potrzebna. Przygody Willa i całej reszty są wspaniałe i bez tego. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię tę serię, a do pierwszej części mam sentyment :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam tę serię. Halt <3 mąż do tej pory jest zazdrosny o moje wzdychanie do niego :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba te podobieństwo do Pottera, mnie przekonało :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię tę serię, chociaż pokochałam ją dopiero, gdy bohater trochę dorósł.

    OdpowiedzUsuń
  21. Brzmi całkiem przyjemnie, ale nie jestem pewna, czy chcę zaczynać tą serię. Harry Potter jest dla mnie jak wzór - a cała reszta marną podróbką... :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mimo wad, mam w dalekich planach czytelniczych. Lubiłam Harrego Pottera, więc pewnie i to mi przypadnie do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  23. Moja znajoma ma obsesję na punkcie tej serii, pochłania jeden tom za drugim ;-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jakoś mnie nie ciągnie do tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  25. wstyd przyznać, że jeszcze nie sięgnęłam po pierwszą część. muszę to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  26. zupełnie nie pociąga mnie ta książka ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Całą serię przeczytałam i jest ona jedną z moich ulubionych, chociaż akcja najbardziej rozkręca się od 4 tomu :)
    Przy okazji zapraszam do siebie http://czytadelnia-joan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Kupiłam pierwszy tom mojemu nastoletniemu siostrzeńcowi i po prostu OSZLAŁ na punkcie tej serii. Właśnie kupuję mu na urodziny tom numer 8 i 9. No i chyba pożyczę od niego pierwszy tom :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jedna z moich ulubionych serii! Bez niej nie wyobrażam sobie życia. Mnie nie przeszkadza, że nie ma tam magii, chyba nawet lepiej, bo nie chce się czytać ciągle książek z magią. Bohaterowie są bardzo sympatyczni, poza tym lubię takie książki, w których cały czas coś się dzieje. A mapki w kolejnych częściach już będą :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Niestety nie zgadzam sie z Toba z porównaniem Willa do Harrego . Dla mnie to dwie różne historie, które niczym sie nie łacza, ale cóż moge się mylić. Zapraszam do mnie : http://recenzje-z-nibylandii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...