sobota, 29 sierpnia 2015

133# Zaryzykuję dla Ciebie - N.Coori (recenzja przedpremierowa!)






Tytuł: Zaryzykuję dla Ciebie
Autor: N. Coori (pochodzenie: Polska)
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania:  październik 2015
Forma: e-book
Moja ocena - 8/10



WSTĘPNIE...

          N. Coori to pseudonim młodej, polskiej, debiutującej w pisarstwie kobiety. "Zaryzykuję dla Ciebie" to pierwszy tom z zaplanowanej serii "Zranione dusze". Mam przyjemność patronować tej książce, dlatego chciałam was zaprosić na recenzję.

TROCHĘ O FABULE I MOICH PRZEMYŚLENIACH...

          Rosemaria i Taylor - to dwoje głównych bohaterów. Ta pierwsza mieszka w Nowym Jorku, gdzie niejako ukrywa się przed swoją bogatą i snobistyczna rodziną. Jej relacje z rodzicami, głównie z matką, są bardzo trudne, gdyż według nich Rose powinna wyjść za mąż jedynie z rozsądku za mężczyznę, który jest równie bogaty, jak jej rodzina lub oczywiście bogatszy. Jednak dziewczyna ma całkiem inny pomysł na życie, więc w wieku 16 lat ucieka z rodzinnej miejscowości Houston w Teksasie, aby żyć własnym życiem. Jednak nie jest to jedynym powodem jej ucieczki, czego dowiadujemy się w dalszej części powieści. Jednak teraz wraca po kilku latach na ślub siostry i spotyka dawnego ukochanego z młodzieńczych lat - Taylora, którego jej rodzice na pewno zaaprobowaliby na jej męża. Jak rozwinie się ich historia? Czy Rose potrafi zakochać się w bogatym facecie? A może już to zrobiła?

          Taylor to typowy facet - macho i uwodziciel. Nawet okładka książki nam go takiego pokazuje. Jest przystojny, seksowny, męski i zawsze wie, co powiedzieć, aby dziewczynie się to spodobało. Jednak z Rose jest inaczej, bo ona nie daje sie uwieść tak łatwo jak inne dziewczyny i sprawia pewne problemy. Taylor na początku jest zdezorientowany, jednak on czuje coś więcej do tej pięknej i zranionej dziewczyny i nie jest to wyłącznie pożądanie. Oboje działają na siebie jak magnes, namiętność ich do siebie przyciąga, ale również coś więcej - jakaś siła, która sprawia, że chcą być ciągle razem. Jednak ich związek na pewno nie można nazwać spokojnym - jest bardzo burzliwy. Od kłótni do namiętnego pogodzenia się i tak w kółko. Ich relacja nie jest łatwa, gdy na jaw wychodzą tajemnice, które skrywa zarówno ona, jak i on.

          Narracja jest pierwszoosobowa i wszystkie wydarzenia widzimy oczami dwójki głównych bohaterów - raz opowiada Rose, raz Taylor. Jest to bardzo dobry pomysł, bo te same wydarzenia widzimy z perspektywy kobiety i mężczyzny. Głównym wątkiem jest oczywiście rodząca się miłość pomiędzy młodymi ludźmi, jednak nie jedynym. Autorka porusza również problem wykorzystywania seksualnego, bardzo trudnych relacji z rodziną, straty bardzo bliskiej osoby, dlatego tej książki nie należy przyporządkowywać wyłącznie do kategorii romans. Jest czymś więcej, bo jest złożoną historią z wieloma dramatami, trudnymi wyborami i relacjami w tle. Jest również w dużym stopniu erotykiem, bo autorka raczy nas kilkoma naprawdę pikantnymi scenami, które fankom tego gatunku powinny przypaść do gustu. Ja sie na tym nie znam, bo właściwie erotyków nie czytam, ale myślę, że N. Coori dobrze się spisała w tej kwestii. Pojawił się również wątek kryminalny związany z rosyjską mafią. Więc jak widzicie książka jest połączeniem kilku różnych gatunków. W tej powieści nic nie jest podane na tacy. Non stop na światło dzienne wychodzą jakieś nowe informacje, czy też zostają odkrywane sekrety, więc szybko można się wciągnąć w tę historię.
        
PODSUMOWUJĄC...

         Książka „Zaryzykuję dla Ciebie” jest ciekawa. Tematyka jest różnorodna, a autorka co rusz wprowadza do fabuły różne wątki i odkrywa nowe tajemnice. Polecam ten debiut fankom erotyków oraz złożonych i trudnych historii miłosnych.

20 komentarzy:

  1. Zazdroszczę Ci, że miałaś okazję już ją przeczytać. Ja niestety muszę czekać i przyznaję, że z niecierpliwością. Myślę, że tematyka jest idealna dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może, może, ale nie obiecuję, że przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja raczej za erotykami nie przepadam, bo ich nie czytam. natomiast fabuła wydaje się interesująca.

    OdpowiedzUsuń
  4. Debiut, erotyka, historia miłosna i rosyjska mafia - kompletnie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Właściwie to tematyka bardzo mi się spodobała. :P Lubię od czasu do czasu przeczytać coś w tych klimatach, a ta książka brzmi na na dobrą i czuję, że spędzę z nią miło czas. ;) Muszę zapamiętać ten tytuł. ^_^

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba nie dla mnie, a okładka odstrasza...

    http://przy-goracej-herbacie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ponieważ nie jestem ani fanką erotyków, ani historii miłosnych, więc za książę podziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że mogłaby mi się spodobać:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczerze mówiąc ksiażki spod szyldu Novae Res, mnie nie interesują, nie mam grama zaufania dla tego wydawnictwa... :/

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrym erotykiem nie pogardzę, ale tu mam pewne obawy. Jeszcze się wstrzymam i poczekam na więcej opinii ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fanką, ani miłośniczką erotyków również nie jestem, dlatego nie ciągnie mnie do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety, nie jestem fanką takich książek. Muszą mieć wiele w sobie, żeby mnie przekonać. Sięgam po te sprawdzone, nie chcę tracić czasu na własne badania i poszukiwania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Do erotyków podchodzę z bardzo dużym dystansem, ale może kiedyś dam tej książce szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie jestem fankom erotyków, ale podoba mi się wątek kryminalny.

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję patronatu:) Wydaje mi się, że książka nie jest schematyczna, dlatego bardzo chętnie bym ją przeczytała, tym bardziej jeśli to polski debiut.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze raz gratuluję patronatu! :)
    Książę mogłabym przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeszcze raz gratuluję patronatu! :)
    Książę mogłabym przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. O, brzmi bardzo fajnie. Lubię taki misz-masz gatunków, także cieszę się, że autorka się spisała. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  19. Brazylijska telenowela zawarta w ksiazce, zbyt duzo newsow, praktycznie na kazdej stronie cos nowego za duzo tego wszystkiego, nie polecam, sa ksiazki ktore mniejszej objetosci wnosza wiecej a czlowiek przy okazji sie nie gubi podczas czytania,

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...