niedziela, 15 lutego 2015

"Dla Ciebie wszystko" - książka Sparksa i jej adaptacja filmowa

Dziś są Walentynki, więc i ja jestem w trochę walentynkowym nastroju. Dlatego dzisiejszy post będzie poświęcony książce i filmowi typowo miłosnemu. Jest to porównanie powieści Nicholasa Sparksa (guru romansów) - "Dla Ciebie wszystko" z adaptacją filmową.


OPIS:
Wzruszająca opowieść o spotkaniu po latach, potrzebie miłości i trudnych wyborach, z których żaden nie jest do końca właściwy. Dawson i Amanda czasy pierwszej młodości mają już za sobą. Obydwoje po czterdziestce, przyjeżdżają po latach do swojego rodzinnego miasta na pogrzeb starego przyjaciela i opiekuna. Kiedyś, lata temu, byli w sobie zakochani. Amanda pochodziła z dobrej, zamożnej rodziny, bliscy Dawsona należeli do przestępczego półświatka. Różnice społeczne, wychowanie, wreszcie nieprzychylni ludzie sprawiły, że tych dwoje nigdy nie mogło być razem. Dawson, który niegdyś niechcący zabił człowieka, nigdy się z tym nie pogodził i żyje samotnie, pokutując za dawne winy. Amanda, obecnie żona alkoholika, urodziła czworo dzieci i pochowała jedno z nich. Losy obydwojga naznaczone są tragedią. Teraz dawni kochankowie spotykają się ponownie i pogrzebane przed laty uczucie powraca.

Moja krótka opinia o książce z 2014 roku:

Opowieść dzieje się w czasach współczesnych, gdy główni bohaterowie, czyli Amando Collier i Dawson Cole mają około 40 lat i spotykają się po wielu latach. Często również pojawiają się retrospekcje z ich młodości, żebyśmy mogli bardziej sobie przybliżyć ich miłość oraz ogólnie nastoletnie życie.
Książka zaczęła się ciekawie, później było trochę gorzej, troszkę za cukierkowato jak dla mnie, a końcówka była naprawdę dobra. Spodziewałam się całkiem innego zakończenia, ale Sparks jednak potrafi zaskoczyć. Nigdy nie wiadomo, czy to książka z serii happy end, czy śmierć.
Czyta się bardzo szybko, bo są dość duże litery i spore rozstępy między wierszami. Myślę, że nawet w jeden dzień można ją połknąć. Polecam, jak każdą jego powieść. Niedługo zabiorę się za następną.

Ogólnie nic specjalnego. Sparks ma o wiele lepsze powieści, niż ta, chociaż nie powiem, że był to czas stracony. Książką przeczytałam jakieś pół roku temu i dopiero przypomniałam sobie, że przecież powstał film na podstawie powieści. I obejrzałam...


kadr z filmu "Dla Ciebie wszystko"

Pierwszy raz recenzuję film, ale po prostu musiałam to zrobić... Uwielbiam wszystkie ekranizacje powieści Sparksa, jeszcze nie było nudnej adaptacji. Film mnie zachwycił. O wiele bardziej, niż książka, która była momentami nudna, momentami nieco cukierkowata, ale scenarzysta wykonał kawał świetnej roboty. Przez połowę filmu nie schodził mi uśmiech z twarzy, bo Amanda i Dawson byli razem przeuroczy. Później zaczęło się robić wzruszająco, gdy pokazana została retrospekcja, dlaczego nastolatkowie musieli się rozstać... A pod koniec 
łzy po prostu płynęły mi po twarzy. Sama nie wiem, czy Sparks powinien zakończyć tę historię happy-endem, czy jednak nie... 


kadr z filmu "Dla Ciebie wszystko"
Polecam najpierw zapoznać się z książką, a później obejrzeć piękny i wzruszający melodramat o sile młodzieńczej miłości i przeznaczeniu...

36 komentarzy:

  1. Niedawno oglądałam film i może nie było to jakieś arcydzieło, ale podobał mi sie. Mimo to książki raczej nie mam ochoty przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No jeszcze niestety Sparksa to nic nie czytałam ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Od dawna chcę już obejrzeć film i przeczytać książkę, ale zawsze wypada coś innego...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój problem polega na tym, że nie przepadam za stylem Sparksa a i tak czytam wszystkie jego książki i, ba! Nawet mam kilka ulubionych ;) Ekranizacji widziałam wiele, ale chyba już wolę lektury ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja należę do tych osób, które nie patrzą na to, czy na początek film czy książka, lecz tym razem zacznę od filmu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniecznie muszę przeczytać tę książkę. Jak wiesz lubię od czasu do czasu sięgnąć po Sparksa. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam wielką ochotę zobaczyć ten film:) Książkę zresztą też mam w planach:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam kilka książek Sparksa, ale tej jeszcze nie. Mam ją w planach. I oczywiście film także
    Zapraszam do siebie,
    http://worldofbookss.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  9. Niedawno oglądałam film i był świetny, chyba jak wszystkie Sparksa. Książek jego nie czytałam jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Koniecznie muszę nadrobić i film i książkę. Ogólnie jestem daleeeko w tyle, jeśli chodzi o książki Sparksa. Jedna na koncie to wynik opłakany :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja sparksa czytałam i oglądałam ekranizację "I Wciąż ją kocham", a ostatnio skończyłam "Pamiętnik", której adaptacja bedzie dziś wieczorem na TVN-ie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O książce dowiedziałam się za pośrednictwem filmu, o którym było/jest dość głośno. Jeśli książka trafi w moje ręce to z chęcią przeczytam, co do filmu, to muszę sobie poczekać, aż łaskawie puszczą go w moim najbliższym kinie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Najpierw muszę przeczytać książkę, później obejrzę film :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety, nie dla mnie Sparks. Przeczytałam jego dwie (podobno najlepsze) powieści i to było naprawdę okropne. :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Książkę czytałam już daaawno temu. Jednak z ekranizacją powieści nie miałam okazji jeszcze się zapoznać. Przyznam, iż rzadko spotyka się opinię, iż film jest lepszy od książki, ale jeżeli faktycznie tak jest, to koniecznie to sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Książkę czytałam już jakiś czas temu, więc nie pamiętałam szczegółów, a dziś walentynkowo namówiłam chłopaka na obejrzenie tego filmu :) Po tak długim czasie od przeczytania książki, nie wychwyciłam różnic i film bardzo mi się podobał. Też płakałam :) i zachwycałam się wszystkimi kadrami z tymi cudownymi ogrodami i wiecznym słońcem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam tę książkę w planach. Potem zabiorę się za film.

    OdpowiedzUsuń
  18. Chciałam obejrzeć film, może przeczytam książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Film lepszy od ksiązki? Ciekawe! :D
    Akurat Sparks na razie nie jest zbyt cenionym przeze mnie autorem, zwłaszcza że jego "Szczęściarza" męczę już szósty miesiąc, ale chyba kiedyś - jak już skończę nieszczęśnego Szczęściarza, skupię się na tej historii. Bo ciekawi mnie film. Tyle.
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  20. Zwykle "oglądam książki" Sparksa, chodzi mi o ich ekranizacje, są typowymi słodko-gorzkimi romansami, świetnie prezentują się na ekranie, więc nie dziwię się, że i ten tytuł wypadł lepiej jako film. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. zapisałam sobie ten tytuł, ale na razie muszę odpocząć od romansów ;p

    OdpowiedzUsuń
  22. Ze Sparksem to jest tak, że jego książki są całkowicie beznamiętne, po prostu do dupy, a filmy - wzruszają do łez! Tak miałam z Pamiętnikiem - obejrzałam film i się zakochałam w tej historii, a potem kupiłam książkę i miałam ochotę zrzucić ją z z mostu! Nie wiem, jak ten facet zdobył taką sławę. Fakt, pomysły ma bardzo dobre, ale wykonanie fatalne, tak jałowych książek o miłości nikt inny nie umie pisać. Sparks powinien dostać za to jakąś nagrodę :P

    Co do tej historii - za książkę oczywiście podziękuję. Ale film obejrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie jest to mój gust filmowy, ani książkowy, ale może kiedyś się przekonam.

    OdpowiedzUsuń
  24. u mnie zupełnie inaczej.
    uważam, że książka jest fantastyczna, a film, który udało mi się oglądnąć w kinie był po prostu przeciętny. jak dla mnie to jedna z gorszych ekranizacji Sparksa. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zazwyczaj właśnie tak robię, że najpierw czytam książkę, a potem oglądam film. I tak zrobię również w tym przypadku.

    OdpowiedzUsuń
  26. Książkę na pewno przeczytam, na film może skuszę się za jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Znam Sparksa aż z dwóch książek (Ostatnia piosenka, I wciąż ją kocham), i choć bardzo mi się podobały na razie spasuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. O, to może pooglądam dzisiaj ten film z chłopakiem :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja niestety nie czytałam żadnej książki Sparksa, ale film wydaje się być interesujący :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Sparksa jestem ciekawa, bo sporo o nim słyszałam, a jeszcze żadnej książki nie miałam okazji czytać. Zastanawiam się ciągle po jaki tytuł sięgnąć i dalej nie zdecydowałam. W "Dla ciebie wszystko" widzę pewien potencjał, ale raczej nie w pełni wykorzystany, więc jeszcze się zastanowię.

    OdpowiedzUsuń
  31. Jestem ogromnie ciekawa filmu, bo książkę czytałam już dosyć dawno i o ile dobrze pamiętam, to podobała mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. ojej ojej chcę tę książkę! chcę :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Film zaczęłam oglądać( skończę go dzisiaj ^^) ale jeśli chodzi o pierwsze wrażenia to wydaje mi się bardzo uroczy :3. Również uwielbiam wszystkie ekranizacje powieści Sparksa - szczególnie Pamiętnik i Ostatnią piosenkę <3

    OdpowiedzUsuń
  34. Na ogół staram się najpierw przeczytać książkę, a następnie obejrzeć film, ale w tym przypadku będzie inaczej. Kiedy zobaczyłam zwiastun, wiedziałam, że muszę obejrzeć ten film i tak się stało. Ekranizacja baaardzo mi się podobała... wzruszałam się, płakałam... Mam nadzieję, że książka wzbudzi we mnie równie pozytywne uczucia :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...