piątek, 27 listopada 2015

157# Tajemnice zamku - Lucinda Riley




Tytuł: Tajemnice zamku
Autor: Lucinda Riley (pochodzenie: Irlandia)
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania:  wrzesień 2015
Liczba stron: 512
Forma: własna biblioteczka
Moja ocena - 9/10



WSTĘPNIE...

     Lucinda Riley już wcześniej zachwyciła mnie dwiema książkami: "Domem orchidei" oraz "Dziewczyną na klifie". Dlatego, gdy zobaczyłam, że Albatros w końcu wydał kolejną jej powieść, od razu zapragnęłam ją kupić i przeczytać.

TROCHĘ O FABULE I MOICH PRZEMYŚLENIACH...

          
Emilie to trochę zagubiona młoda kobieta, która nagle dziedziczy wielki zamek, który jest w posiadaniu jej rodziny od kilkudziesięciu lat. Po śmierci matki, z którą łączyły ją bardzo chłodne stosunki, Emilie pragnie po prostu sprzedać posiadłość i wrócić do swojego prostego życia jako lekarz weterynarii. Nigdy nie czuła się jak dziedziczka wielkiego, arystokratycznego rodu, dlatego ciężar spadku ją przytłacza. Jednak gdy powraca do zamku po wielu latach nieobecności zaczyna jej być szkoda wielkiej biblioteki liczącej ponad 2000 unikatowych książek, gdzie spędzała wraz z ojcem Eduardem wiele czasu. Spotyka również mężczyznę, który wydaje jej się być ideałem. Sebastian pomaga jej i ratuje przed załamaniem, za co dziewczyna jest bardzo wdzięczna. Jak skończy się jej miłość do Sebastiana oraz czy uda jej się rozwikłać zagadkę, na którą natrafia w piwnicach pod winnicą?

          Przenosimy się kilkadziesiąt lat wstecz, gdy w Europie szaleje II wojna światowa. Constance jest sekretarką, jednak zostaje zauważona i doceniona przez swoich przełożonych. Zaczyna szkolić się na brytyjską agentkę, która ma zostać przerzucona do Francji, aby pomagać w ruchu oporu. Jednak już pierwszego dnia wszystko idzie nie tak, jak powinno. Poznaje Eduarda de la Martinières i jego siostrę Sophię. Od tamtej pory jej losy łączą się z arystokratyczną rodziną, początkowo w ich mieszkaniu w Paryżu, a następnie w zamku. Jak skończy się historia Connie?

          Nie dosyć, że uwielbiam wątki kobiet-szpiegów w czasach II wojny światowej (a we Francji to już zwłaszcza, bo jestem od dawna bardzo zainteresowana francuskim Resistance) to jeszcze odkrywanie rodzinnej tajemnicy sprzed lat, gdzie głównym tłem jest wielki, staroświecki zamek oraz otaczająca go winnica... No idealna fabuła dla mnie! Taką historię oczywiście też można zepsuć, ale na szczęście na Lucindzie Riley jeszcze się nie zawiodłam, więc byłam spokojna o tę powieść. I miałam rację, bo nawet przy rewelacyjnych poprzedniczkach, "Tajemnice zamku" i tak biją je na głowę! Było tutaj wszystko, co kocham w książkach w tym stylu: odkrywanie tajemnicy sprzed lat dzięki staremu dziennikowi z listami, ogromna posiadłość, w której wiele lat temu zdarzył się incydent, który zaważył na następnych pokoleniach i ciekawa główna bohaterka. Choć tutaj mam na myśli raczej Constance, bo Emilie niczym szczególnym się akurat nie wyróżnia. Natomiast Connie to inteligentna, piękna Brytyjka, która naraża swoje życie, aby wspomóc francuski ruch oporu. To mówi samo za siebie.
        
PODSUMOWUJĄC...

          
Nie mogę się doczekać kolejnych książek autorki. Odkąd przeczytałam "Dom orchidei" wypatruję jej dzieł co jakiś czas... Oby tym razem jej kolejna powieść została szybciej wydana w Polsce. Polecam!

20 komentarzy:

  1. Pisałam to już wiele razy. Jeśli chodzi o takie książki to mamy podobny gust, więc mi pewnie też się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przepadam za tego typu książkami. Ale czytając recenzje miałam uśmiech na twarzy to taki Indiana Jones w przeszłości :) tak mi się skojarzyło ...:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiedziałam, że ta książka musi być dobra. Trochę się spóźniłam, bo dziś już zrobiłam książkowe zakupy, ale może uda mi się ją jakoś wymienić, czy coś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Coraz bardziej intrygujesz pisząc o tej autorce. Muszę wreszcie po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  6. To nie mój ulubiony gatunek, za historią nie przepadam, ale Twoja recenzja sprawiła, że zaczęłam się zastanawiać nad kupnem ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak myślałam, że ta książka trafi idealnie w Twój gust ;) Mnie również się podobała, ale chyba "Dziewczyna na klifie" bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że książka byłaby dla mnie idealna!

    OdpowiedzUsuń
  9. Już sama okładka jest tak piękna, że mam ochotę od razu sięgnąć po tę książkę :) Na pewno rzucę okiem na ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  10. I okładka i fabuła niesamowicie mnie zaintrygowały! Chcę koniecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wpisałam na listę do przeczytania:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Skoro polecasz to się skuszę, bo przyznam, że nie znam autorki :]

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszyscy chwalą tę książkę :) Mam ją na czytelniczej liście, ale na razie leży mi na półce tyle innych nieprzeczytanych tytułów, że chyba sobie daruję ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kuszą mnie te tajemnice ;). Chętnie bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie wątek szpiegostwa jakoś specjalnie nie pasjonuje, ale jeśli książka jest dobra, to chętnie sięgam po tę tematykę. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Będę miała tytuł na uwadze, gdyś brzmi naprawdę bardzo dobrze :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...