Strony

czwartek, 14 sierpnia 2014

10# Elita - Kiera Cass

"Miłość była rodzajem cudownego strachu"




Tytuł: Elita
Tytuł oryginalny: The Elite
Autor: Kiera Cass (pochodzenie: Stany Zjednoczone)
Seria: Selekcja, tom 2
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: maj 2014
ISBN: 9788376862453
Liczba stron: 328
Forma: ebook
Moja ocena - 7/10


WSTĘPNIE...

Mimo że nastolatką już nie jestem (chociaż nie tak dawno byłam...) to ostatnio zaczęłam czytać powieści dla nastolatek z gatunku antyutopia/dystopia. Przeczytałam już całą serię "Igrzysk śmierci" (polecam bardzo, według mnie spodoba się nie tylko nastolatkom, bo wątek miłości jest tam najmniej ważny), "Niezgodnej" oraz zaczęłam serię "Delirium". Ale przyciągnęły mnie piękne okładki "Selekcji" oraz cała ta królewska otoczka i postanowiłam zobaczyć o co tyle szumu.


TROCHĘ O FABULE I MOICH PRZEMYŚLENIACH...

          W drugiej części serii "Selekcja" została już tylko Elita - 6 dziewczyn: Amerika, Marlee, Natalie,  Elise, Celeste i Kriss. Książę Maxon wyprawia bal w stylu dawnego Halloween i zaprasza rodziny dziewczyn do zamku. Ami w końcu spotyka się z rodzicami i siostrą, jest szczęśliwa i zdecydowana wybrać Maxona. Jednak dzień po balu zachodzą nieprzyjemne wydarzenia - Marlee zostaje przyłapana z gwardzistą Carterem w intymnej sytuacji. Można było się domyślić tego wcześniej, że Marlee z kimś się spotyka. Para zostaje wychłostana i zdegradowana do Ósemki, a Ami zmienia swoje zdanie odnośnie Maxona oraz bycia księżniczką. Później jeszcze wiele się dzieje. Według mnie postępuje bardzo egoistycznie robiąc nadzieję dwóm chłopcom i chyba nawet nie ma poczucia winy z tego powodu. Targają nią wewnętrzne rozterki nie tylko w stosunku do wyboru męża, ale również do myśli, że miałaby być księżniczką, a później królową.


PODSUMOWUJĄC...

          Druga część mniej mi się podobała niż "Rywalki". Ale często to właśnie środkowe tomy w trylogiach są najgorsze. Może dlatego, że są przystankiem między nowością w pierwszej części, a oczekiwaniem na zakończenie w trzeciej części. Za dużo w niej było rozterek i ciągłego zastanawiania się kogo wybrać. Według mnie za szybko zapomniała o Aspenie, którego przecież tak mocno kochała i zakochała się w Maxonie. Ale właściwie chyba trudno się dziwić, to w końcu tylko nastolatka..

Recenzja bierze udział w wyzwaniach czytelniczych:
1. Grunt to okładka
2. Czytam fantastykę
3. W 200 książek dookoła świata
4. Pod hasłem

1 komentarz: